Komisja Europejska nie zamierza popuścić Polsce. Unijni politycy bacznie przyglądają się temu, co dzieje się w naszym kraju. Właśnie znaleźli kolejny powód do tego, by przywołać Polskę na dywanik. Chodzi o reformy, które wchodzą w życie jesienią.

Komisji nie podoba się reforma systemu emerytalnego, która była jednym z postulatów wyborczych PiS. Obniżenie wieku emerytalnego dla mężczyzn do 65 i kobiet do 60 roku życia unijni politycy uważają za przejaw daleko idącej dyskryminacji. Zamierzają utemperować Polskę.

Komisja Europejska już wysłała list do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w którym przypomina o polityce równościowej. KE w piśmie zwróciło uwagę, że już od 1978 roku obowiązuje dyrektywa, która nakazuje równe traktowanie mężczyzn i kobiet. Unijni politycy na razie upominają i chcą dyskutować o problemie. Przypominają jednak, że kiedy reforma emerytalna wejdzie w życie, uruchomią procedurę o naruszenie prawa.

 – Odwrócenie środków, które zostały podjęte w celu równego traktowania, jak to jest w przypadku polskiego prawa dotyczącego systemu emerytalnego, nie jest zgodne z literą i duchem UE – mówi rzeczniczka UE, Mina Andreewa.

Elżbieta Rafalska, szefowa MRPiPS już odpowiedziała na list KE. Jak mówi minister, ustalenia reformy emerytalnej „są prawidłowe i zgodne z oczekiwaniami społecznymi, jak również polską tradycją”. Podobne zróżnicowanie w wieku emerytalnym spotkać można także w Austrii, Bułgarii, Czechach, Chorwacji, na Litwie, w Rumunii i Wielkiej Brytanii. Dlatego też politycy PiS mają wątpliwości co do pretensji polityków UE. Pojawiają się głosy, że to kolejna próba uderzenia w niewygodny Brukseli polski rząd.

ZOBACZ TAKŻE:

https://www.youtube.com/watch?v=1CuF_GBTFOQ

...

Zobacz również