Kazimierz Marcinkiewicz pełnił już funkcję wiceministra edukacji narodowej, był posłem na sejm, prezesem rady ministrów czy dyrektorem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Natomiast prywatnie okazuje się, że jest bez grosza i nie ma za co płacić alimentów chorej żonie. 

Kazimierz Marcinkiewicz był żonaty dwukrotnie. Pierwsze małżeństwo z Marią zakończyło się w roku 2009, natomiast drugie z Izabelą Olchowicz-Marcinkiewicz wciąż nie zostało rozwiązane, a sprawa się przeciąga.

Jaką kwotę powinien płacić Marcinkiewicz?

W styczniu 2016r. sąd określił, że Kazimierz Marcinkiewicz powinien płacić alimenty w kwocie 5 tys. zł miesięcznie swojej byłej żonie. Kwota wydaje się znaczna, jednak tak brzmiało wytłumaczenie sądu:
– W ocenie sądu zasądzone alimenty są adekwatne do możliwości zarobkowych powoda. Ma on wprawdzie liczne obciążenia finansowe (raty kredytu, alimenty na syna z poprzedniego związku i alimenty na byłą żonę), niemniej osiąga bardzo wysokie dochody, jak na realia polskiej rzeczywistości. Sam przyznał, że jest to obecnie kwota 40 tys. zł. W związku z tym może bez uszczerbku na własnym utrzymaniu płacić alimenty w zasądzonej przez sąd kwocie.”

Na co Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz potrzebuje alimentów?

Problemy finansowe Pani Izabeli rozpoczęły się od wypadku samochodowego w 2014r. W jego wyniku kobieta cierpi na niedowład i przeczulicę ręki. Zaleceniem lekarzy musi bezustannie chodzić w specjalnym stabilizatorze, gdyż najdelikatniejsze dotknięcie sparaliżowanego miejsca wywołuje ogromne salwy bólu u poszkodowanej. Dodatkowo żona Kazimierza Marcinkiewicza żali się na depresję wywoływaną długotrwałym stresem.

Dlaczego Kazimierz Marcinkiewicz nie chce płacić alimentów?

Były premier wciąż odwołuje się od wyroku sądu twierdząc, iż nie ma wystarczającej kwoty dochodów, by płacić tak wysokie alimenty. Wniósł także nowe dowody, jednak nie zostało ujawnione, jakie dokładnie. Oznacza to jednak, że sprawa się przeciągnie, a polityk zyska na czasie. Takim rozwojem sprawy z kolei załamana jest Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz, która już tylko czeka na rozwiązanie sprawy – oczywiście na jej korzyść.

Ile wynosi dotychczasowy dług Marcinkiewicza?

Do tej pory (po przeszło trzech latach) kwota, którą były premier jest winien swojej małżonce, wynosi już ponad 85 tysięcy złotych i wygląda na to, że wciąż będzie rosła. Kobiecie zależy na czasie, gdyż zaciągnęła długi konieczne do opłaty rehabilitacji po wypadku. Marcinkiewicz w mailu do „Twojego Imperium” odmówił komentarza: „Od dziewięciu lat nie wypowiadam się na tematy osobiste i rodzinne. I tak już zostanie.’

ZOBACZ TAKŻE: Zamiast 500 plus będzie aż 1000! To nie żarty

ZOBACZ TAKŻE: TWÓJ PIES BYŁ LUB BĘDZIE OPEROWANY? WARTO WIEDZIEĆ, JAK SIĘ NIM ZAJĄĆ

ZOBACZ TAKŻE: Jarosław Kaczyński przyłapany z tajemniczą kobietą! Znamy jej tożsamość

Tajemnicze córki Putina, które on stara się ukryć przed światem [ZDJĘCIA]

10 wpływowych polityków, którzy nigdy nie wzięli ślubu [ZDJĘCIA]

 

...

Zobacz również