Isabel Marcinkiewicz postawiła wszystko na jedną kartę. Zrobiła coś, czego nie spodziewał się nikt

Isabel Marcinkiewicz postawiła wszystko na jedną kartę. Zrobiła coś, czego nie spodziewał się nikt Źródło: youtube.com/Telewizja Republika

Kazimierz Marcinkiewicz został przyciśnięty do muru przez byłą żonę. Isabel Olchowicz złożyła w prokuraturze wniosek o ściganie byłego premiera. Ze względu na prywatny aspekt toczącej się sprawy, śledczy powstrzymują się od szerszych komentarzy.

Kazimierz Marcinkiewicz nie ma co liczyć pokojowe rozstrzygnięcie "sagi z alimentami". Nie zanosi się, by trwający od wielu miesięcy spór byłego premiera z Isabel Olchowicz zakończył się inaczej niż w sądzie.

Kazimierz Marcinkiewicz będzie ścigany przez służby? Wniosła o to jego była żona 

Sprawie wnikliwie przyglądają się reporterzy "Super Expressu". Dziś przypominają, że Marcinkiewiczowie rozwiedli się jesienią ubiegłego roku, niemniej konflikty między partnerami mają dłuższą historię. Praktycznie każdy tydzień przynosi w ich temacie nowe fakty.

Kobieta nie może doprosić się, by były mąż spłacił jej alimenty, zatwierdzone w końcu prawomocnym wyrokiem sądu. Dowodzi tego w kolejnych wpisach na Facebooku, będących najczęściej odpowiedziami na publiczną aktywność byłego premiera. 

Sam Marcinkiewicz tłumaczył wiele razy, że w wielu kwestiach jego była żona mija się z prawdą. W sprawie długów, opiewających dziś na ok. 100 tys. zł, zapewniał, że będą one stopniowo zmniejszane.

Kobieta nie daje za wygraną. Jak informuje "Super Express" wczoraj zjawiła się w warszawskiej prokuraturze. Od śledczych wyszła zadowolona. Z uwagi na trwające śledztwo nie mówiła o szczegółach. 

- Przez kilka godzin składałam zeznania w charakterze świadka przeciw dłużnikowi alimentacyjnemu Kazimierzowi Marcinkiewiczowi - wyjaśniała "Super Expressowi" Olchowicz, zaznaczając przy okazji, że komornik, który przejął nieruchomość b. premiera, "szykuje się na licytację".

Sama zainteresowana odniosła się do tematu na swoim profilu na Facebooku. 

-  Teraz pozostaje czekać. Dlaczego wszystko trwa tak długo? Marcinkiewicz - tak samo jak w naszym związku - publicznie długo karmił swoimi "prawdami" ludzi dookoła (...). Ale wszystko ma swoje granice. Nigdy nie pomyślałabym, że poczynania tego człowieka, byłego premiera, zmuszą mnie do poznawania działań różnych instytucji państwowych, w tym prokuratury. A jednak - napisała na Facebooku Isabel.

Sprawę potwierdził dziennikowi Łukasz Łapczyński ze stołecznej prokuratury okręgowej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Prokurator przesłuchał w charakterze świadka zawiadamiającą. Złożyła również wniosek o ściganie. Biorąc pod uwagę fakt, iż zeznania dotyczą prywatnej sfery życia, nie informujemy o treści zeznań – powiedział w rozmowie z "SE" prokurator.

Samo zawiadomienie służb to dopiero początek. Czy to dowód na to, że wokół byłego premiera zbierają się kolejny raz czarne chmury? Nie pozostaje nic innego jak czekać na dalszy rozwój wydarzeń, a zwłaszcza decyzje śledczych. Saga z długami Marcinkiewicza jeszcze trochę potrwa...

ZOBACZ TAKŻE

  1. Małgorzata Kożuchowska jak Agata Duda? Aktorka wygląda niemal identycznie!
  2. Córki Hanny Lis to prawdziwe piękności. Julia i Ania mogłyby zostać gwiazdami!
  3. Kierowca wjechał w tłum. 11 dzieci nie żyje
  4. Roksana Węgiel miażdżąco skrytykowana. Te słowa poszły na żywo
  5. Niewyobrażalny koszmar Rodowicz. W 15 minut doszczętnie spłonął dom rodzinny gwiazdy, Maryla apeluje o pomoc
  6. Aż was poderwie z foteli. Lewandowska przypadkiem pokazała, jak wygląda wnętrze jej jadalni

źródło: Super Express, Facebook

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News