Kawałek Tupolewa prokuratura znalazła w... Kościerzynie. Afera dziwi lokalną społeczność

 Wrak Tupolewa z katastrofy smoleńskiej nie wrócił do Polski. Okazuje się, że fragment zniszczonego samolotu jednak jest w Polsce, a mianowicie w Kościerzynie. Kawałek metalu znalazł w pniu brzozy jeden z turystów na prywatnej wycieczce.

Fragment samolotu został umieszczony w gablotce i przymocowany do pomnika, który w piątek uroczyście poświęcono i odsłonięto. Inicjator pomnika jest oburzony tym, że śledczy mają zamiar postawić zarzuty i zbadać przedmiot. - Dla mnie jest to dziwne, śmieszne, a zarazem żenujące. Ten fragment metalu cztery lata leżał na tym miejscu i nikt się nim nie zajął. Teraz ma być z tego afera, że turysta go znalazł i przywiózł - mówi. Naczelna Prokuratura Wojskowa informuje, że śledczy sprawdzą pochodzenie przedmiotu oraz określą jego charakter i wartość dowodową dla prowadzonego śledztwa. Lokalne władze postanowiły odseparować się od sprawy. Zadeklarowały, że to nie one były organizatorami piątkowej uroczystości.

źródło: sfora.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News