Zamówiła kawę w popularnej kawiarni. Zobaczyła napis na swoim kubku i odechciało się jej pić

Zamówiła kawę w popularnej kawiarni. Zobaczyła napis na swoim kubku i odechciało się jej pić Źródło: Pixabay/Engin Akyurt

Kawa nie dla wszystkich? Klientka dużej sieciówki jest oburzona tym, jak potraktował ją barista. Starbucks stawia na bezpośredni kontakt z klientem, ale w tym przypadku nie zadziałało to na ich korzyść. Czy potrzebne będą szkolenia z savoir-vivre'u?

Kawa to dla wielu nieodłączny element poranka - a czasami również popołudnia i wieczoru. Miło się przy niej zrelaksować, daje energię na resztę dnia, no i sam rytuał zamówienia kubka swojego ulubionego napoju w kawiarni potrafi sprawić sporą satysfakcję. Jednakże klientce jednej z londyńskich kawiarni należących do sieci Starbucks nie było dane w spokoju cieszyć się kubkiem swojego ulubionego napoju. Nieuprzejmość baristy przekracza w tym wypadku granice dobrego gustu.

Kawa budzi... kontrowersje

Nadia Khan, 25-letnia mieszkanka Londynu, doświadczyła ostatnio bardzo przykrej sytuacji. Wybrała się ze swoją mamą do kawiarni Starbucks w Londynie i zamówiła swój ulubiony napój: frappuccino z bitą śmietaną i kawałkami ciasteczek. Polityka Starbucksa zachęca obsługę do nawiązania personalnych relacji z klientem - kawa sygnowana jest podawanym przez klienta imieniem, co zazwyczaj tworzy przyjacielską atmosferę i odziera interakcje między baristą a klientem ze sztucznej formalności.

Tym razem jednak zasady zadziałały na niekorzyść kobiety. Kiedy odebrała kubek z kawą, nie zobaczyła na nim swojego imienia, ale słowo "hipopotam" ("hippo"). Ponieważ w języku angielskim zarówno to słowo jak i imię Nadii są pięcioliterowe, początkowo założyła, że to kwestia niestarannego pisma bądź błędu obsługi. Kobieta mówi, że dlatego też początkowo nie przejęła się obraźliwym napisem.

- Kiedy odebrałam napój, zobaczyłam napis “hipopotam”, ale pomyślałam, że ktoś ma po prostu bardzo zły charakter pisma - twierdzi Nadia.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jej mama dopatrzyła się w sprawie działania z premedytacją i rozzłoszczona zachowaniem obsługi postanowiła się z nią skonfrontować. Sieciówka była zmuszona wystosować oficjalne przeprosiny do Nadii.

Dzisiaj grzeje: 1. Tragedia na rozpoczęciu roku szkolnego w szkole podstawowej. 8 dzieci nie żyje, wiele innych jest rannych po incydencie w zagranicznej placówce
2. Kolejny sezon "Kuchennych Rewolucji". Ile na show zarabia Magda Gessler?

- Mamy wieloletnią tradycję nawiązywania relacji z naszymi klientami poprzez podpisywanie kubków z zamawianymi przez nich napojami ich imionami. Ten incydent nie świadczy o przyjaznym środowisku, które pragniemy zapewniać w naszych kawiarniach i wystosowaliśmy bezpośrednie przeprosiny wobec klientki. Jesteśmy w bliskiej współpracy z personelem tego oddziału, aby zapewnić, że coś takiego nie wydarzy się ponownie - wypowiedział się w tej sprawie rzecznik Starbucksa.

  1. Niespodziewany zwrot wydarzeń ws. 500 plus. Młode matki znalazły sposób, żeby masowo pomnażać pieniądze
  2. Panna młoda weszła do kościoła i nagle zapadła grobowa cisza. Pan młody prawie zemdlał ze wstydu, gdy zobaczył, co niesie na rękach
  3. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. 8-letnia panna młoda zmarła podczas nocy poślubnej
  4. Rodzina królewska zawsze zabiera w podróż własną krew. Właśnie ujawniono dlaczego
  5. Ranna kobieta czekała na pomoc, zamiast tego została jeszcze bardziej skatowana. Dramat we wrocławskim szpitalu

źródło: Papilot

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu