Nie żyje polski piłkarz. Tragiczny finał wypadku w kopalni

Nie żyje polski piłkarz. Tragiczny finał wypadku w kopalni Źródło: YouTube

Katowice pogrążone w żałobie. We wczorajszym wypadku na kopalni Murcki-Staszic zginęło dwóch górników, w tym jeden, który zapisał się w historii katowickiego futbolu. Nie żyje Damian Florek, który był zawodnikiem GKS Katowice. Były obrońca górniczego klubu zmarł wieku 32 lat.

Nie żyje polski piłkarz. Wczoraj w kopalni Murcki-Sztaszic doszło do niebezpiecznej awarii wentylacji, która doprowadziła do uduszenia dwóch pracowników placówki. Jednym z nich okazał się były obrońca zasłużonego dla górniczego miasta klubu - GKS Katowice, Damian Florek. Mężczyzna, który w trakcie swojej kariery występował na pozycji obrońcy, w dniu śmierci miał zaledwie 32 lata.

Katowice pogrążone w żałobie. Wstrząsająca śmierć byłego zawodnika "Gieksy"

O tym, jak bardzo Florek kochał GKS Katowice niech świadczy fakt, że już od dziecka uczęszczał na treningi piłkarskie swojego ukochanego klubu. Po tym, jak "Gieksa" znalazła się w wielkich problemach finansowych, Florek spełnił swoje marzenia o debiucie w pierwszej drużynie zasłużonego zespołu. Pomimo tego, że zawodnik nie przejawił wielkiego talentu piłkarskiego, to całym sercem starał się wywalczyć swoje miejsce w pierwszej jedenastce drużyny i wspomógł ją swoją grą w sezonie 2006/2007, kiedy to jego ukochana drużyna grała w IV lidze.



Środowisko piłkarskie, poinformowane o śmierci zawodnika katowickiego klubu, pogrążyło się w żałobie. Kondolencje dla rodziny i przyjaciół obrońcy wysłały media klubowe GKS Katowice za pomocą swojego profilu na Facebooku.

- Z przykrością przyjęliśmy informację o śmierci Damiana Florka - byłego piłkarza GKS-u Katowice

- W imieniu całego Klubu składamy rodzinie i bliskim najszczersze kondolencje - dodaje klub.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nie żyje piłkarz. Co doprowadziło do jego śmierci?

Jak się okazuje, Damian Florek miał nieszczęście przebywać w jednym z miejsc w kopalni, w którym doszło do awarii wentylacji. Na głębokości 900 metrów on, jak i jego 37-letni kolega, zaczęli zgłaszać problemy z oddechem. Po chwili zostali znalezieni przez innych pracowników kopalni, którzy zgłosili, że mężczyźni są nieprzytomni. Pomimo szybkiej ewakuacji personelu kopalni, jak też szybkiego przyjazdu pogotowia piłkarza i górnika przebywającego z nim na zmianie nie udało się uratować.

Według Polskiej Agencji Prasowej górnicy popełnili błąd zbliżając się do wentylacji, która miała notorycznie psuć się na terenie kopalni. Według doniesień medialnych, obszar w którym zginęli mężczyźni nie był przeznaczony do pracy, a miał być zbadany pod kątem bezpieczeństwa dopiero w niedzielę (tj. 24 lutego 2019).

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Co studiował Marcin Prokop? Niesamowite, że po takich studiach pracuje w TVN!
  2. Barbara Kurdej-Szatan ma idealne wymiary! Miliony kobiet chciałyby tak wyglądać
  3. Oliwia Bieniuk o mamie. Rozrywające słowa córki Przybylskiej
  4. Koledzy dręczą go przez jego imię. Boi się chodzić do szkoły
  5. Tragiczny wypadek gwiazdy Polsatu! Zniszczył jej karierę

 

źródło: Sportowe Fakty

 

Następny artykuł