ZUS pokazał katastrofalne dane. Emerytury zagrożone

ZUS pokazał katastrofalne dane. Emerytury zagrożone

Emerytury, a zwłaszcza ich wysokość spędza sen z powiek wielu Polakom. Wyobraźmy jednak sobie, że emerytalna "dziura", do której już dziś dopłacamy, będzie stale rosła. Za pięć lat w skrajnym scenariuszu sięgnie astronomicznej kwoty!

Emerytury najczęściej wypłaca Polakom Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Po spełnieniu ustawowych wymogów (staż pracy, minimalny wiek emerytalny, udowodnienie okresów składkowych), instytucja wylicza wysokość świadczenia, które otrzymamy na "jesień" swojego życia.

Dziura emerytalna będzie rosła. Na emerytury dołoży państwo

O tym, że sytuacja przyszłych emerytów jest nie do pozazdroszczenia, wiemy od dawna. Niewydajny system sprzed 1999 roku, starzejące się społeczeństwo, obniżony przez rząd PiS wiek emerytalny - abstrahując od poglądów politycznych - to wszystko przekłada się na coraz bardziej dramatyczne wyliczenia przyszłych emerytur.

O tym, że nie jest to tylko medialna spekulacja, a twarde dane świadczą ostatnie prognozy ZUS. Instytucja jest pośrednikiem w wypłacaniu świadczeń - pieniądze trafiają tam z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Już dziś wiemy, że państwo nie zmieści  przyszłych emerytur w corocznym budżecie. By utrzymać rosnącą "armię" emerytów będzie zmuszone dokładać coraz więcej z naszych podatków. Kwoty są porażające.

Zabraknie miliardów złotych. Państwo dopłaci z naszej kieszeni

Jak pisze dziś Fakt.pl prognozę FUS przygotował warianty finansowe na lata 2019-2023. W każdym z nich system emerytalny będzie musiał "ratować się" dotacją z budżetu państwa. W skrócie - emeryci będą więcej pochłaniać, a pracujący i odprowadzający podatki nie będą w stanie ich utrzymać. W pesymistycznym wariancie już za pięć lat, w 2023 roku, dziura w systemie emerytalnym ma wynieść 77 miliardów złotych! Z racji, że świadczenia są wypłacane w całości taki koszt będzie zmuszony pokryć polski podatnik. By pokazać tendencję przytoczmy też prognozy na wcześniejsze lata. W negatywnym scenariuszu już za rok deficyt ma wynieść ponad 57 mld zł, a w przypadku najbardziej prawdopodobnym 48,5 mld zł. Nadmieńmy w tym miejscu, dla porównania, że flagowy program rządu, 500 plus, kosztuje podatnika ok. 21 mld zł. Powód zapaści nie powinien zaskakiwać. Coraz więcej pracujących korzysta z możliwości wcześniejszego odejścia na emeryturę (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn). Mowa o rocznikach z powojennego wyżu demograficznego. O ile przed rokiem na emerytury poszło 700 tys. Polaków, to na 2023 roku prognozuje się odejście już 1,1 mln osób. ZUS podkreśla, że system emerytalny pozostaje niezagrożony, gdyż "wypłaty rent, emerytur czy zasiłków, gwarantuje państwo". Od dłuższego czasu dziennikarze przytaczają alarmujące statystyki dotyczące dofinansowania FUS. Już przed rokiem, w raporcie Fundacji Kaleckiego pojawiły się krytyczne oceny systemu, który swoje istnienie warunkuje dopłatami ze Skarbu Państwa.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Nawet przy najbardziej optymistycznych założeniach na emerytury pieniędzy w FUS zabraknie. Co piąta złotówka w budżecie, przy zachowaniu obecnego średniego poziomu wydatków, będzie musiała być przeznaczana na system emerytalny – czytamy w raporcie z 2017 roku. Barierę 100 milionów zł "dziury emerytalnej" mielibyśmy przekroczyć w 2026 roku.



  1. Emerytura dla osób urodzonych przed 1969. Łatwo popełnić błąd
  2. Niestety, ta informacja ws. emerytur zmienia wszystko! Będzie DRASTYCZNA zmiana wieku i kwoty
  3. Rewolucja! W emeryturach zmieni się wszystko, sprawdź ile dostaniesz
  4. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
źródła: Fakt.pl, Money.pl
Następny artykuł