Miał zginąć w katastrofie Smoleńskiej. Ale ciągle żyje i to w Warszawie...

Miał zginąć w katastrofie Smoleńskiej. Ale ciągle żyje i to w Warszawie...

Katastrofa smoleńska miała miejsce już 8 lat temu. Dziś, kiedy ma miejsce 8. rocznica smoleńska, wydarzenie nadal budzi żywe wspomnienia i ogromne kontrowersje. Chociaż tyle lat od niego minęło, wciąż pojawiają się nowe fakty. Okazuje się, że na pokładzie prezydenckiego Tupolewa miały być osoby, które ostatecznie się tam nie znalazły.

Pierwsze informacje o katastrofie rano 10 kwietnia 2010 roku mówiły nawet o 120 ofiarach. Później okazało się, że rosyjskie media podawały zawyżoną liczbę ofiar ze względu na pojemność maszyny, która rozbiła się przed lotniskiem Siewiernyj. Przez pewien czas był problem z ustaleniem, kto znajdował się na pokładzie. Praktycznie jedyną pewną rzeczą był fakt, że w tragedii zginęła para prezydencka - Lech i Maria Kaczyńscy. Na pokładzie znaleźć się miały osoby, których tam z różnych przyczyn nie było. Wśród nich wymienia się między innymi... Jarosława Kaczyńskiego.

Katastrofa smoleńska. Jarosław Kaczyński też miał tam być

Jak się okazuje, na pokładzie samolotu zabrakło wielu osób, które początkowo miały lecieć w towarzystwie głowy państwa na uroczystości w lesie katyńskim. Wśród nich można wymienić także prezesa partii rządzącej i lidera zjednoczonej prawicy - Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS nie tylko był liderem partii, z której wywodził się urzędujący wówczas prezydent Lech Kaczyński. Był także jego bratem bliźniakiem i zapewne najbliższym mu lub jednym z najbliższych mu ludzi. Szef PiS został jednak w Warszawie, zaś jego miejsce zajął Zbigniew Wassermann, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński został w Warszawie ze względu na starszą wiekiem i chorującą matkę jego i prezydenta. Jadwiga Kaczyńska od lat chorowała, miała też już ponad 83 lata. Opiekować nią musiał się Jarosław Kaczyński i właśnie wtedy zmuszony był zostać w kraju i towarzyszyć matce.

8. rocznica smoleńska. Szczególny dzień w Polsce

8. rocznica smoleńska jest szczególnym dniem dla Polaków, szczególnie tych, którzy popierają obóz rządzący. Jarosław Kaczyński jeszcze w sierpniu ubiegłego roku zadeklarował, że 10 kwietnia 2018 roku będzie miała miejsce ostatnia, 96. miesięcznica smoleńska. Dokładnie tyle samo ofiar pochłonęła katastrofa. Prawo i Sprawiedliwość usilnie dąży do jak najszybszego rozwikłania tajemnicy katastrofy. W związku z tym na wniosek Antoniego Macierewicza jeszcze w 2016 roku powołana została podkomisja smoleńska, której zadaniem jest ustalenie dlaczego katastrofa smoleńska w ogóle się wydarzyła. Równocześnie część środowisk nieprzychylnych władzy uważa, że PiS chce jedynie - wbrew faktom - dowieść tezy o zamachu. Rzeczywiste przyczyny katastrofy ustali dopiero prokuratura, która od 8 lat prowadzi śledztwo w tej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. 8 lat po Smoleńsku Polacy podzieleni. Ilu z nich wierzy w zamach?
  2. Niemcy odwołują loty do Polski w 8. rocznicę smoleńską
  3. Smoleńsk: PiS ujawnia ostateczny dowód na "zamach"
Następny artykuł