Błagają o datki na pomnik smoleński! Szokujące nagranie znanych posłów PiS

Błagają o datki na pomnik smoleński! Szokujące nagranie znanych posłów PiS Źródło: Fot. YouTube/Radio Poznań

Katastrofa smoleńska dzieli Polaków nie tylko w kwestii dociekania jej przyczyn, ale również jej upamiętnienia. W ciągu ostatnich miesięcy byliśmy świadkami odsłonięcia dwóch związanych z nią pomników, które wywołały tyle samo entuzjazmu, ile sprzeciwu. Niedawno pojawił się pomysł rozbudowania jednego z nich.

Katastrofa smoleńska, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku, na zawsze zmieniła nasz kraj. Podejście do niej zaczęło być wyznacznikiem głębokiego społecznego podziału, który definiuje nie tylko poglądy, ale nawet znajomości i więzy rodzinne. Sprawa śmierci całej polskiej delegacji na obchody 70. rocznicy mordu katyńskiego, na której czele stał Prezydent RP Lech Kaczyński, tak bardzo kojarzy się części Polaków z Prawem i Sprawiedliwością, że opierali się oni nawet upamiętnieniu jej ofiar, wśród których znajdowali się m.in. ostatni Prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, czy prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotr Nurowski.

Odsłonięty w 8. rocznicę tragedii pomnik na pl. marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie spotkał się z licznym sprzeciwem, zanim go nawet wzniesiono. Teraz pojawił się pomysł jego rozbudowania.

Katastrofa smoleńska upamiętniona rozbudowaniem pomnika

Czarny, wznoszący się na kilka metrów monument ku czci zmarłych pod Smoleńskiem pasażerów rządowego Tu-154M o kształcie schodów powstał z inicjatywy komitetu złożonego z polityków PiS. Od samego początku mówiono, że zostanie rozbudowany, gdy tylko obok niego pojawi się odsłonięty 10 listopada tego roku pomnik Lecha Kaczyńskiego. Oba pomniki powstały dzięki datkom zebranym przez wyżej wspomniany Komitet Społeczny Budowy Pomników: Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Dziś jego najważniejsi członkowie, czyli Marek Suski i Jacek Suski zaapelowali na Facebooku o pomoc w finansowaniu ostatniego, kończącego pomnik ofiar elementu.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Chodzi o ścianę zieleni, na której znajdować się będzie brzozowy krzyż, który ma zostać oddany przed kolejną rocznicą tragedii w 2019 roku. - Tym krzyżem, który towarzyszył Polakom pod Pałacem Prezydenckim w tragicznych dniach po tej wielkiej tragedii jaką była katastrofa smoleńska - powiedział Marek Suski, szef Komitetu.

Poprzednie plany były dużo śmielsze

Pomnik ofiar, które pochłonęła katastrofa smoleńska, znajduje się około stu metrów od pomnika samego Lecha Kaczyńskiego. Początkowo Komitet Marka Suskiego zakładał połączenie ich granitowym, czerwonym "dywanem". Pomysł ten najwidoczniej upadł i skłoniono się ku mniej kosztownej inwestycji. - Będzie to taka trochę sugestia, że pan prezydent, idąc po tym czerwonym dywanie, wchodzi na schody, które z jednej strony odczytywane są jako schody do samolotu, z drugiej strony symboliczne schody do nieba. Symbol tego zmierzania do gwiazd, do nieba, gdzieś tam w zaświaty - mówił wówczas Suski.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Jarosław Kaczyński nie odpuści. Ujawniamy jak przedłuży swoja władzę
  2. Lider opozycji skasował Morawieckiego! Rząd PiS zamarł, gdy usłyszał te słowa z mównicy
  3. Co zrobił Lech Kaczyński dla Polski? Odwieczny spór polityków
  4. Które psy żyją najdłużej? Najdłużej żyjące rasy
  5. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
źródło: metrowarszawa.gazeta.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News