Katastrofa Smoleńska pomimo ośmiu lat wciąż budzi wiele emocji. Jedną z przyczyn takiego stano rzeczy jest to, że współpraca polsko-rosyjska pozostawia wiele do życzenia. Wydawało się, że przełomem we wspólnych staraniach Warszawy i Moskwy będzie niedawna wizyta polskich śledczych na miejscu katastrofy. Okazało się jednak, że Rosjanie po raz kolejny nie ułatwiali im pracy.

Katastrofa Smoleńska to bez wątpienia największa tragedia z udziałem polskich władz w XXI wieku. Nic dziwnego, że łączonych jest z nią wiele teorii, które śledczy chcą przebadać w celu ostatecznego stwierdzenia przyczyn wypadku rządowego samolotu.

W zeszłym tygodniu w Smoleńsku gościła delegacja polskich prokuratorów, którzy mieli przeprowadzić konkretne czynności na miejscu katastrofy. Jak donosi tygodnik Sieci, strona rosyjska znacznie utrudniała im pracę, a czasami nawet uniemożliwiała.

Katastrofa Smoleńska: Rosjanie nie pomagali Polakom

Dziennikarze Sieci, Marek Pyza i Marcin Wikło, opisują w najnowszym numerze ostatni pobyt polskich śledczych w Smoleńsku. Z ich relacji wynika, że strona Rosyjska od początku utrudniała śledczym ich pracę. Dochodziło nawet do sytuacji, w których polska delegacja nie mogła przeprowadzić zaplanowanych wcześniej czynności.

Śledczy chcieli m.in. zinwentaryzować wrak, co wymagało przeniesienia niektórych elementów samolotu z obecnego miejsca ich składowania. Rosjanie jednak nie wyrazili na to zgody. Dochodziło nawet do tak absurdalnych sytuacji, w których polscy śledczy nie mogli sami wykonywać fotografii poszczególnych miejsc czy elementów.

– To oburzająca postawa Rosjan, zwłaszcza że chodzi przecież o badania wraku, który jest polską własnością bezprawnie przetrzymywaną przez Federację Rosyjską – piszą w swoim artykule Marek Pyza i Marcin Wikło.

Rosjanie cały czas prowadzą swoje dochodzenie ws. katastrofy smoleńskiej. Powołując się na aspekty prawne twierdzą, że nie mogą zwrócić wraku Tu-154 do Polski, do póki nie zakończą swojego śledztwa. Kiedy może to nastąpić? W tym temacie nie są udzielane jakiekolwiek informacje.

Co się stało w Smoleńsku?

Pomimo przeszkód, polskim śledczym udało się skompletować pokaźną dokumentację. W ciągu pięciu dni zrobiono ponad 3 tysiące zdjęć, w tym fotografie w technologi 360 stopni.

– W czasie wizyty w Federacji Rosyjskiej, w której wzięło udział pięciu prokuratorów Zespołu Śledczego i dwóch techników kryminalistycznych, sporządzono obszerną dokumentację fotograficzną wraku, w tym zdjęcia panoramiczne 360 stopni – informuje rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Problem w tym, że nawet takie fotografie mogą na niewiele się przydać z punktu widzenia śledztwa. Miejsce katastrofy bardzo się zmieniło przez te osiem lat. W pobliżu wycięto sporo drzew, a już w ciągu kilku pierwszych dni po katastrofie wylano betonową drogę dla ciężkiego sprzętu.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Katastrofa Smoleńska: Europa stanie po stronie Polski. Rosja nie będzie miała wyboru
  2. Jest coraz dziwniej. Nowe fakty ws. oszustwa Dudy w wyborach
  3. Jarosław Kaczyński dba o swoich. Niewiarygodne jak nagrodził kierowcę

Ku pamięci: Straciliśmy ich pod Smoleńskiem [ZDJĘCIA]


Legendy polskiej muzyki, które straciliśmy w ostatnim czasie [ZDJĘCIA]

Zobacz również