PiS właśnie zaliczył wtopę ws. Smoleńska! Takiej afery dawno nie było

PiS właśnie zaliczył wtopę ws. Smoleńska! Takiej afery dawno nie było

Katastrofa smoleńska od dawna wzbudza wiele kontrowersji w Polsce. To wydarzenie wciąż dzieli miliony rodaków na całym świecie. Według niektórych wciąż nie ustalono jej przyczyny, przez co wierzą, że był to zamach. Teraz PiS zaliczył wtopę. Takiej afery nie było już dawno.

Katastrofa smoleńska wciąż jest tematem elektryzującym większość Polaków. Już dawno zostały ustalone przyczyny wypadku, w którym zginął Lech Kaczyński wraz z małżonką i innymi członkami delegacji znajdującymi się na pokładzie samolotu TU-154.

Wielu jednak wierzy w to, że służby Federacji Rosyjskiej są zamieszane w ten wypadek. Odbyło się już bowiem kilka rozmów między naszymi przedstawicielami oraz rosyjskimi politykami. Dwie z nich prowadził 7 i 10 kwietnia 2010 roku Donald Tusk, który wtedy był premierem Polski. Rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Katastrofa smoleńska - winna Rosja i Tusk?

Prawo i Sprawiedliwość bardzo chciałoby wiedzieć, o czym wtedy rozmawiano. Nie ujawniono treści ich dyskusji i to mierzi wielu obywateli i polityków. PiS postanowił więc przesłuchać tłumaczkę, która również brała udział w rozmowach.

Tłumaczka nie chce zeznawać

Jak się okazuje, Magdalena Fitas-Dukaczewska nie chce zeznawać w tej sprawie. Prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie zdrady dyplomatycznej, którą zarzucają politycy PiS Donaldowi Tuskowi. Śledczy chcieli dowiedzieć się czegoś więcej o tej rozmowie. Tłumaczka odmawia złożenia zeznań w tej sprawie i sama wcześniej powiedziała. O tej informacji poinformował jej pełnomocnik Mikołaj Pietrzak. Cały plan PiS spalił na panewce, ponieważ nie przewidzieli, że obowiązuje ją tajemnica państwowa, z której nikt jej nie zwolnił, więc nie są nawet w stanie jej teraz przesłuchać.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Celem śledztwa jest zbadanie przyczyn katastrofy smoleńskiej oraz ustalenie, o czym rozmawiał Tusk z Putinem. Rozmowa mogła mieć charakter tajny lub ściśle tajny i tylko odpowiednie dokumenty mogą zwolnić tłumaczkę z przymusu utrzymania tajemnicy.

Wpadka PiS

Eksperci oraz internauci twierdzą, iż jest to porażka Prawa i Sprawiedliwości. Doskonale wiedzą, że tłumaczka jest zobowiązana do zachowania tajemnicy i nie może bez odpowiednich zezwoleń ujawnić tego, o czym rozmawiali Donald Tusk oraz Władimir Putin. To kolejna wtopa, jaką zaliczyli w sprawie Smoleńska. Internauci twierdzą, że jest to część politycznej walki z Tuskiem i chcą go pogrążyć w inny sposób, skoro nie udało się tego zrobić przy aferze Amber Gold.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Oto kim jest partner Dody. Fani dostaną zawału
  2. Ile zarabia Omenaa Mensah? Dzika fortuna zbija z nóg
  3. Szokujące kulisy wejścia Andruszkiewicza do rządu! Wiemy, kto mu to załatwił
  4. Polacy nie mają dla niego żadnej litości! Morawiecki w centrum OGROMNEJ afery
  5. Była przyjaciółka Kaczyńskiego rozjeżdża PiS. Burza po wywiadzie w TVN
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News