Dla córki Kaczyńskiej to mogła być trauma! Matka jest oburzona tym, co stało się w szkole

Dla córki Kaczyńskiej to mogła być trauma! Matka jest oburzona tym, co stało się w szkole

Katastrofa smoleńska już od ponad 8 lat wzbudza wśród polskiej opinii publicznej ogromne kontrowersje. Zdarzenie to trafiło już oczywiście do podręczników, z których uczą się najmłodsi obywatele. Postawa jednego z nauczycieli córki Marty Kaczyńskiej w tym kontekście oburzyła prawniczkę na tyle, że zdecydowała się publicznie opisać sprawę.

Katastrofa smoleńska, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku, stała się jednym z najbardziej burzliwych rozdziałów w historii pokomunistycznej Polski. Chociaż znaczna większość obywateli doskonale pamięta tamten dzień, spora grupa dzieci uczy się już o nim ze szkolnych książek i podręczników.

Katastrofa smoleńska tematem lekcji w klasie córki Marty Kaczyńskiej

Temat dramatycznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego żony oraz 94 innych osób został więc poruszony przez nauczyciela wiedzy o społeczeństwie w klasie, do której uczęszcza córka Marty Kaczyńskiej. Pedagog miał wypowiedzieć do dzieci słowa, które naprawdę ją oburzyły i skłoniły do publicznego opisania. - Jak Rosja się zdenerwuje o ten samolot i brzozę, to będzie wojna - przytoczyła prawniczka za pedagogiem w swoim felietonie, opublikowanym w magazynie "Sieci". Sprawa na tyle zbulwersowała Martę Kaczyńską, że zdecydowała się wyłożyć powody, dla których nauczyciel przyjął jej zdaniem podobną narrację. Jak uważa, ma to między innymi związek z wydźwiękiem medialnych publikacji na temat katastrofy smoleńskiej. - W debacie publicznej oponenci walczących o wyjaśnienie przyczyn rozbicia się Tu-154M używali obraźliwego, drwiącego tonu, który przeniknął do społeczeństwa na tyle skutecznie, by zostać usłyszanym z ust pedagoga w szkole - napisała stanowczo córka Marii i Lecha Kaczyńskich.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Słowa wypowiedziane przez tego człowieka do uczniów świadczą o istnieniu przynajmniej w pewnych środowiskach zaniku wartości, podstawowych zasad oraz pełnego przyzwolenia na poniżające traktowanie ludzi oraz szarganie autorytetu państwa - dodała także wyraźnie wyprowadzona z równowagi prawniczka.

Jak czytelnicy zareagowali na felieton Marty Kaczyńskiej?

Jak sugerują internauci, przytoczona przez Kaczyńską lekcja wiedzy o społeczeństwie mogła być dla jej córki prawdziwą traumą. Radzą więc, aby osobiście porozmawiała z prowadzącym ją nauczycielem i przedstawiła mu swój punkt widzenia. Pewna grupa wyborców nie szczędziła oczywiście także prawniczce ostrej krytyki. W jednym z komentarzy czytamy między innymi, że tragedia smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku to "nie była tylko jej prywatna tragedia, więc niech sobie nie przywłaszcza jedynego "słusznego" sposobu patrzenia i przeżywania tej katastrofy".



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Patryk Jaki zniknie z polityki? Burza w PiS, Kaczyński nie wie co zrobić
  2. Czy psy wyczuwają choroby? Czy czworonogi mają 6 zmysł? Odpowiadamy
  3. PiS nie ma wyboru! Polacy chcą tego i nie odpuszczą
  4. Ile zarabia Beata Pawlikowska? Zarobki dają jej wolność
  5. Trzaskowski nie porządzi długo? PiS znalazł sposób jak go usunąć z urzędu prezydenta
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News