Katastrofa ekologiczna w polskiej miejscowości. Służby apelują, by się nie zbliżać

Katastrofa ekologiczna w polskiej miejscowości. Służby apelują, by się nie zbliżać Źródło: YouTube/Tomek Józefowski

W jednej z polskich miejscowości miała miejsce prawdziwa katastrofa ekologiczna. Jak informują lokalne media, sytuacja jest tragiczna. Służby apelują, by nie zbliżać się do pobliskiej rzeki. Na ten moment nie wiadomo, kto odpowiada za zatrucie. Na miejscu pracuje grupa specjalistów oraz wydział dochodzeniowo-śledczy.

W Dolinie Baryczy miała miejsce katastrofa ekologiczna. Na ten moment trwają ustalenia, co oraz kto doprowadził do zatrucia okolicznej rzeki. Sytuacja jest poważna, służby apelują, by nie zbliżać się do rzeki. Wstępne ustalenia pozwoliły stwierdzić, że zanieczyszczenie ma pochodzenie organiczne.

Katastrofa ekologiczna w jednej z polskich miejscowości

Jak informują lokalne media, w Dolinie Baryczy miała miejsce ogromna katastrofa ekologiczna. Co najmniej 60-kilometrowy odcinek rzeki Barycz został zatruty. Jeden z możliwych powodów zanieczyszczenia to zrzut ścieków z oczyszczalni w Odolanowie. Burmistrz gminy zaprzeczył jednak tej wersji wydarzeń.

Przy rzece Barycz pracuje zarówno grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego, jak i strażacy, inspektorzy Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, a także policyjny wydział dochodzeniowo-śledczy. Trwają ustalenia, w jaki sposób doszło do tak ogromnej katastrofy ekologicznej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Według wstępnych ustaleń, zanieczyszczenia są pochodzenia organicznego. W lokalnych mediach pojawiły się pierwsze spekulacje na temat pochodzenia odpadów, które znalazły się w rzece. Pierwsza wersja zakłada, że trucizna pochodzi z pryzm nawozów sztucznych oraz organicznych, które mieszczą się pomiędzy korytami rzek Kuroch, Barycz i Złotnica, ewentualnie z chlewni w pobliżu Odolanowa. Burmistrz zdementował jednak te plotki.

- Rozmawiałem z dyrektorem oczyszczalni. Od razu zaprzeczył, by ścieki pochodziły z tego obiektu. I ja mu wierzę. Mamy nowoczesną oczyszczalnię. Nie ma możliwości, by zanieczyścić rzekę - zapewniał Marian Janicki. To miejscowi wędkarze i pracownicy Stawów Milickich jako pierwsi zauważyli zanieczyszczenia w rzece.

Dzisiaj grzeje: 1. Królikowska martwi się o syna. Niepokojące doniesienia, odkryła smutną rzecz

2. 8-latek zginął w tragicznym wypadku. Do wszyskiego doszło w trakcie rodzinnej wycieczki

Dostrzegli oni czarną, śmierdzącą ciecz, która unosiła się na rzece. Najświeższe informacje podają, że zatruciu uległ co najmniej 60-kilometrowy fragment rzeki. Służby wydały apel,  by pod żadnym pozorem nie zbliżać się do rzeki. Nie wolno pływać kajakami po wodzie, ani tym bardziej łowić ryb. Próbki trafiły do analizy w centralnym Laboratorium Badawczym. Na ten moment nie wiadomo, jak długo potrwa stan klęski ekologicznej.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Pilny komunikat Biedronki, natychmiast zwróć lub wyrzuć ich produkt. Polacy nagminnie go kupują, bardzo niepokojąca informacja
  2. Znany dziennikarz sportowy znalazł nową pracę. Z poprzedniej wyleciał po oskarżeniach o molestowanie
  3. 14-letnia Daria urodziła dziecko. Dopiero teraz ujawniono nowe fakty
  4. Szczepionki będą jednak obowiązkowe? Minister zdrowia zabrał głos
  5. Kolejny wypadek autobusu w Warszawie. Na miejscu działają służby, zdjęcia z miejsca budzą grozę
  6. Céline Dion pokazała się bez makijażu. Brak słów, ciężko uwierzyć, jak naprawdę wygląda artystka

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News