Była współwięźniarka zdradziła, co się działo za kratami z mamą Madzi. Szczyt upokorzenia, nie mieli dla niej litości

Była współwięźniarka zdradziła, co się działo za kratami z mamą Madzi. Szczyt upokorzenia, nie mieli dla niej litości Źródło: YouTube / Super Express

Katarzyna W. odbywa obecnie karę pozbawienia wolności za zabicie swojej małej córeczki. O tym, jak wygląda życie skazanej w zakładzie karnym, opowiedziała mediom współwięźniarka. W. zdecydowanie nie ma za kratami łatwego życia.

Katarzyna W. jest jedną z najgłośniejszych morderczyń ostatnich lat. Kobieta zabiła swoją 6-miesięczną córkę, przekonując wszystkich, że dziecko zostało porwane. Po długich poszukiwaniach wyszło na jaw, iż to W. doprowadziła do śmierci Madzi, za co obecnie odsiaduje karę 25 lat pozbawienia wolności.

Katarzyna W. i jej życie w więzieniu

Pierwszy etap pobytu za kratami kobieta spędziła w Zakładzie Karnym w Krzywańcu. To tam poznała ją Justyna, która także odsiadywała tam swój wyrok. Niedawno do byłej współwięźniarki W. udało się dotrzeć redakcji Wirtualnej Polski.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jak wynika z relacji Justyny, morderczyni córki nie miała w zakładzie karnym łatwego życia. Inne osadzone starały się do niej dotrzeć, przez co wciąż pozostawała bardzo dokładnie chroniona. 

- Ona siedziała na ochronkach, na zamku. Była w celi trzyosobowej z dziewczynami z podobnymi artykułami. (...) Zawsze jak wychodziła na spacer to sama, bez innych osadzonych, tylko z oddziałowymi. Gdzie nie szła, miała ochronę - ujawniła Justyna.

Była współwięźniarka o matce małej Madzi

Dzisiaj grzeje: 1. Nagłe lądowanie samolotu LOT przez pasażerkę. Po dotknięciu ziemi odkryto jeszcze jedną rzecz
2. Wszyscy mieli nadzieję, że się uda. Niestety nie żyje, nowotwór wygrał

Kobieta przyznała, że inne więźniarki nie chciały odpuścić W. jej zbrodni. Na wszelkie sposoby starały się więc ją upokarzać.

- Dziewczyny robiły wszystko, żeby do niej dotrzeć i zniszczyć ją psychicznie. Różne rzeczy wymyślały. Dowiadywały się, kiedy będzie wychodziła z celi i szły do lekarza, na spacerniak. Żeby ją tylko spotkać, przejść obok. (...) Raz jedna plunęła jej w twarz. Byłam tego świadkiem. Ta dziewczyna, mówiłyśmy na nią "Łobuziara", ona z izolatek wychodziła tylko na chwilę, bo wiecznie w nich była. Na spacer szłyśmy, podbiegła do niej i splunęła jej w twarz. Kapelan złapał tę "Łobuziarę" za ramię, odwrócił i strzelił jej w pysk - opowiedziała Justyna w rozmowie z WP.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polka wróciła z Wuhan. Wyjawiła długo ukrywaną prawdę, nagle zaczęła mówić o chińskiej żywności
  2. Lidl zaszalał z wynagrodzeniami z powodu braku pracowników. Możesz zarobić 50 zł za godzinę
  3. Niepokojące doniesienia o córce Agaty Dudy. Chodzi o jej zdrowie, nie tylko nałóg je niszczy
  4. Dziecko wzięło do ust roślinę, kilka godzin później zmarło. Rodzice ostrzegają, każdy ma ją w domu
  5. Trudno powstrzymać łzy. Śmierć odebrała jej wszystko, Edyta Górniak wyznała bolesną i tragiczną prawdę, o której mało kto wiedział

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News