Dowbor została okrutnie potraktowana. Wybiegła i zaczęła płakać

Dowbor została okrutnie potraktowana. Wybiegła i zaczęła płakać Źródło: Fot. YouTube/Wideoportal

Katarzyna Dowbor udzieliła niezwykle szczerego wywiadu, w którym opowiedziała o 35 latach przepracowanych w telewizji. Wyjawiła szczegóły nie tylko przyjemnych, ale także bardzo bolesnych chwil. Wciąż nie może o nich bowiem zapomnieć.

Dowbor rozpoczęła swą medialną karierę już 35 lat temu. Jest więc doskonale znana widzom, którzy chętnie zapoznają się z każdym kolejnym tworzonym przez nią programem.

Katarzyna Dowbor o swej przeszłości i planach na przyszłość
Po długim czasie spędzonym w krajowym show-biznesie dziennikarka opowiedziała w "Gali" o przemyśleniach na temat swej kariery. Co wyznała reporterka? - Show-biznes jest jak pole minowe. To trudny kawałek chleba. Dlatego cieszę się, że przez 35 lat udało mi się zachować względną stabilizację. Czy czuję się ikoną? Wiesz, to słowo jest ograniczające. Sugeruje, że właściwie pora już umierać, a ja chciałabym jeszcze pożyć i zrobić coś fajnego. Jestem raczej dinozaurem tego zawodu. Przeżyłam wielkie sukcesy, ale też zaliczałam bolesne upadki. Udaje mi się jednak utrzymywać względny constans, bo pracuję z pasją. Moja telewizyjna mama, Edyta Wojtczak, której tak wiele zawdzięczam, mówiła mi: „Pamiętaj, kamera jest jak rentgen i pokazuje, czy pracujesz z pasją. Widz zawsze rozszyfruje, co jest szczere, a co nie” - opowiedziała niezwykle szczerze Katarzyna Dowbor.

Smutne szczegóły pożegnania z TVP

Dziennikarka wyznała także, co było jednym z najtrudniejszych momentów w jej dotychczasowej karierze. Chwila ta była oczywiście związana z odejściem z Telewizji Polskiej. - Nie należę do osób, które potrafią żywić do kogoś urazę. Kiedy zwalniano mnie z TVP, było mi przykro. Nie dla tego, że dostałam wypowiedzenie, ale z powodu sposobu, w jaki to zrobiono. Nieładnie, nieelegancko. Byłam z siebie dumna, że się nie rozpłakałam, gdy ówczesny szef wręczał mi papier, mówiąc, że nie ma tu dla mnie miejsca. W gardle rosła mi gula, ale przysięgłam sobie, że nie dam mu tej satysfakcji. Poryczałam się dopiero, kiedy wyszłam na zewnątrz i spojrzałam na budynek TVP. W końcu przez 30 lat to był mój drugi dom! Najgorsze w tym wszystkim było poczucie niesprawiedliwości, bo gdybym jeszcze zrobiła coś złego, mogliby mnie ukarać, a tak? No ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dwa miesiące później trafiłam na casting „Naszego nowego domu”, który wygrałam - wyjawiła w bardzo bezpośredni sposób Dowbor. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



  1. B. premier dostanie SZAŁU. Jego wnuczka przyjaźni się z Godlewskimi
  2. Wstrząsające wyznanie w DDTVN, Rusin odebrało mowę. „Wrócisz w czarnym worku”
  3. Gwiazda disco polo jest wściekła na Sławomira. Wszystko przez jego żonę
Następny artykuł