Katarzyna Dowbor, znana widzom prowadząca show „Nasz nowy dom” w Polsacie, pozostaje aktywną prezenterką mimo walki z uciążliwą chorobą tarczycy. Raz za razem pokazuje się w mediach kolorowych. Ostatnio opowiedziała o zaskakującej historii jej rodziny, która zadziwi fanów. 

Katarzyna Dowbor jest jedną z bardziej rozpoznawalnych prezenterek i dziennikarek. Mimo, że zbliża się do 60, pozostaje aktywna w zawodzie, który sprawia jej wielką satysfakcję. W ostatnim wywiadzie dla „Dobrego Tygodnia” zdobyła się na niespodziewaną deklarację. W grę wchodzi testament z rodziny Dowbor.

Katarzyna Dowbor wypełnia testament dziadka

Listopad jest miesiącem, który sprzyja rodzinnym wspomnieniom. Polacy spędzają czas na grobach mogąc przeznaczyć dzień na refleksję i pamięć o bliskich zmarłych. W przypadku Katarzyny Dowbor szczególne wspomnienie dotyczy jej dziadka. Prezenterka opowiedziała o nim w rozmowie z prasą kolorową.

Dziadek prezenterki, Bronisław Kowalczewski, był żołnierzem oddanym ojczyźnie. Do tego stopnia, że we wrześniu 1939 roku, już jako wdowiec (jego żona zmarła podczas ostatniego jej porodu), poszedł walczyć za Polskę. Zostawił malutkie wówczas córki, w tym mamę Katarzyny Dowbor, która miała wówczas zaledwie 6 lat!

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Martyna Wojciechowska i sekrety jej urody. Nie zgadniecie, ile czasu się maluje!

– Mimo tej rodzinnej tragedii, zdecydował się zostawić dwie małe córeczki, żeby służyć Ojczyźnie. Moja mama miała wtedy zaledwie sześć lat, jej siostra Hanna – dwanaście. Dziadek napisał do nich list. Zatytułował go: „Gdybym nie wrócił z frontu”. W tym swoim testamencie zadysponował majątkiem, a na koniec padły zdania, które mogłyby być przesłaniem dla współczesnych młodych ludzi: „Moje drogie córki, kochajcie się, ale kochajcie też swoją ojczyznę i nie bójcie się poświęcić dla niej dóbr materialnych, a nawet życia, wychowajcie swoich synów na polskich żołnierzy, którzy będą walczyć o swój wolny kraj”. Dla niego Bóg, Honor, Ojczyzna nie były pustymi słowami – powiedziała w rozmowie z „Dobrym Tygodniem”.

Decyzja dziadka, jakkolwiek piękna i szczytna, niosła za sobą konsekwencje. Więziony w kolejnych niemieckich obozach za kolejne próby ucieczki, został w końcu zgładzony.

Dziadek osierocił swoje dzieci. Jak powiedziała Dowbor, zgodnie z jego wolą, wróciły one po wojnie z Francji, gdzie się wychowywały, do Polski.

– Wszystko było dla nich obce – język, rodzina, której wcześniej nie miały okazji poznać. Było to dla nich traumatyczne przeżycie – opowiada historię rodzinną Katarzyna Dowbor.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dramatyczne wyznanie Katarzyny Dowbor. Chodzi o stan jej zdrowia
  2. Śmiertelna choroba niszczy życie rodziny. Katarzyna Dowbor wzięła sprawy w swoje ręce
  3. Delfin podpłynął do nurka, błagał o pomoc. Szokujący finał
  4. Znaki zodiaku kobiet, które są cudownymi partnerkami

Anna Przybylska też musiała przez to przejść. Bolesne sekrety gwiazd

Zobacz również