Katarzyna Dowbor od 2013 roku jest związana z telewizją Polsat. Dziennikarka prowadzi tam program „Nasz nowy dom”, w którym wraz ze swoją ekipą pomagają dziesiątkom potrzebujących rodzin. Po 5 latach prowadzenia tak emocjonującego programu, kobieta przechodzi kryzys. 

Katarzyna Dowbor na co dzień styka się z prawdziwymi, ludzkimi dramatami. Mimo tego, że kobieta pracuje w takim charakterze już od przeszło 5 lat, podkreśla, że nigdy nie przyzwyczai się do przyglądania się cierpieniu innych. Czy to okaże się być powodem, dla którego zrezygnuje z dalszego prowadzenia programu w Polsacie?

Katarzyna Dowbor nie ma już siły

To, że na prowadzącą „Nasz nowy dom” wybrano akurat Katarzynę Dowbor nie jest kwestią przypadku. Kobieta prywatnie również pasjonuje się budowaniem domów – w ciągu 10 lat zmieniała miejsce zamieszkania aż 7 krotnie. Jak sama przyznaje, jest to jej forma inwestycji:

– Niczego, co zarobiłam, nie zmarnotrawiłam. Pieniądze inwestowałam w kolejne mieszkania i domy. Nie roztrwaniałam ich na biżuterię czy ubrania, które za chwilę wyjdą z mody – przyznała szczerze w jednej z rozmów.

Dziennikarka na prowadzącą programu została wytypowana przez samą Ninę Terentiew. Była to wspaniała propozycja, biorąc pod uwagę, że zeszło się to z czasem kiedy po 30 latach pracy w Telewizji Polskiej, Katarzyna Dowbor została z niej zwolniona.

Niestety, z biegiem czasu praca staje się coraz bardziej męcząca. Kobieta wyznaje, że była dla niej czymś szczególnie ciężkim i utrudniającym normalne funkcjonowanie:

– Jest coś, z czym nigdy się nie oswoję i co powoduje moje ogromne zmęczenie. To ogrom ludzkiego nieszczęścia, a którym się stykam. Ilość problemów ludzkich, które trzeba rozwiązać w ciągu kilku dni. Dajemy pięknie urządzony i wyposażony dom, ale napatrzymy się na tyle ludzkich dramatów, że ręce odpadają – przyznaje.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

13 gwiazd, które straciły fortunę [ZDJĘCIA]

Ciągła nieobecność w domu

Niestety, nie tylko cudze nieszczęście sprawia, że praca przestaje cieszyć i zaczyna przygnębiać. Przyczynia się do tego również brak możliwości nacieszenia się swoim własnym domem, pobycia w nim i odpoczynku.

– Przez cały tydzień mnie nie ma. Wyjeżdżam w poniedziałek, wracam w sobotę po zakończeniu programu, a w poniedziałek znów wyruszam w Polskę. Marzę o tym, by pomieszkać trochę u siebie – uskarża się kobieta.

Czy to oznacza koniec programu w obecnym składzie? Tego jeszcze nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że Katarzyna Dowbor, nawet jeśli zdecydowałaby na krok jakim jest odejście z programu, nie zniknie zupełnie z telewizji. Sama przyznaje, że ma już 60 lat i to juz pora na to aby zwolnić tempo życia, jednak nie wyobraża sobie siebie poza telewizją. Jakieś kroki w stronę poprawy jakości swojego życia musi jednak podjąć. Poza wyczerpaniem emocjonalnym i brakiem odpoczynku, dziennikarka zmaga się też z ciężką, autoimmunologiczną chorobą tarczycy. A zdrowie jest przecież najważniejsze.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wizja Jackowskiego spełnia się na naszych oczach! To dzieje się naprawdę
  2. Ohydne, oburzające słowa wściekłego księdza. „Plaga ped*lstwa!”
  3. To ten zboczeniec! Poznaliśmy tożsamość zwyrodnialca, który zgwałcił 13-latkę z Warszawy

Dramatyczne wyznania gwiazd! Cierpią na psychiczne choroby

Zobacz również