Karol Strasburger jest w furii, jakiej nikt z nas nie widział. Idzie na wojnę i zamierza ją wygrać za wszelką cenę. Jego przeciwnikiem są media i każdy, kto chce mu nabruździć, powinien uważać, bo może się to dla niego skończyć źle.

Karol Strasburger jest wściekły, postanowił iść na wojnę z mediami. Wszyscy, którzy będą o nim pisać, powinni uważać, ponieważ zamierza toczyć bój do samego końca przy użyciu różnych środków. Argumenty ma mocne, a jego determinacja jest naprawdę wielka. Media muszą się strzec komika.

Karol Strasburger słynie z tego, że jest człowiekiem, który woli się śmiać niż złościć. Ma bardzo łagodne usposobienie, a jego kawały zna chyba każdy. Wiele osób nie jest sobie w stanie wyobrazić „Familiady„, bez sucharów, jakie lubi opowiadać. To się jednak skończyło i postanowił iść na wojnę.

Komik narzeka ostatnio, że media naruszają jego prywatność i wchodzą z butami w jego życie osobiste. Pan Strasburger nie jest z tego faktu zadowolony, ponieważ niektórzy robią to bardzo nierzetelnie i powielają kłamstwa. Nie chce im tego puścić płazem.

Karol Strasburger zapowiada wojnę z mediami

W rozmowie z „Jastrząb Post” aktor mówi, że nie powinno się zaglądać do czyjegoś życiorysu i nie powinno się z niektórych spraw robić sprawy publicznej tylko po to, żeby zarobić na tym pieniądze:

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Córka Kaczyńskiej pokazała, jak żyje. Internauci zachwyceni!

– Nie powinno się grzebać w czyichś życiorysach, wspomnieniach. Odwoływać do ludzi, którzy odeszli od nas, myślę, o mojej żonie, o takich rzeczach, które po prostu nie mają prawa zaistnieć w dobrym dziennikarstwie. Jeżeli ktoś robi z tego poklask publiczny i robi to tylko po to, żeby był jakiś skandal, bo trzeba na tym zarabiać pieniądze, to dla mnie jest to skandal, że takie dziennikarstwo istnieje i że takie strony funkcjonują – powiedziała gwiazda „Familiady”.

Strasburger ma już serdecznie dość takiego traktowania przez media. Uważa, że jego prywatność jest zagrożona i nie może na to pozwolić. Jeżeli będzie trzeba, to będzie wojował z mediami, ale w sądzie:

– Jedna z tych normalnych zasad, to mieć to głęboko i się tym nie przejmować i czekać, aż się uspokoi i uważam, że każdy człowiek, nawet źle wychowany niemający w sobie ani pokory, ani kultury w jakimś momencie zrozumie, że poszedł za daleko i tego robić nie powinien. Ja do jakiegoś momentu jestem spokojny, nie jestem pieniaczem, ale jeżeli taka droga będzie trwała dalej, no to mamy przed sobą prawo. Od tego są sądy, są adwokaci, którzy się tym zajmują i jeżeli ktoś dokonuje tego nadużycia, to będę musiał z tym zawalczyć, a prawo jest okrutne. Ja już wtedy oddaje to wszystko w ręce adwokata, niech on się z  tym dalej boryka – powiedział „Jastrząb Post” komik.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Lidl i Biedronka czekają w napięciu. Dzisiaj Sejm wyda na nich wyrok
  2. Katarzyna Dowbor ujawniła testament. Fani nie tego się spodziewali
  3. Komisja Europejska zniszczy o. Rydzyka!
  4. Delfin podpłynął do nurka, błagał o pomoc. Szokujący finał
  5. Znaki zodiaku powiedzą ci, z kim stworzysz najsilniejszą PRZYJAŹŃ

Anna Przybylska też musiała przez to przejść. Bolesne sekrety gwiazd

Zobacz również