Była jedną ze wspanialszych piosenkarek ery PRL. Już wtedy dosięgnęła ją moc fake newsów, zniszczyli jej karierę

Była jedną ze wspanialszych piosenkarek ery PRL. Już wtedy dosięgnęła ją moc fake newsów, zniszczyli jej karierę Źródło: youtube.com ontario1959

Karin Stanek - kto nie kojarzy tej przesympatycznej dziewczyny z charakterystyczną grzywką i warkoczami? Wiele osób do tej pory chętnie wraca do jej piosenek, jednak mało kto wie, że wierutne plotki zniszczyły jej karierę.

Karin Stanek nigdy o tym nie mówiła, cierpiała w środku i czasem pytała się bliskich przyjaciół o radę. Sama nie mogła sobie poradzić z dziwnymi, fałszywymi doniesieniami. To właśnie przez nie jej kariera mocno upadła. Mogła osiągnąć o wiele większy sukces.

Karin Stanek nawet nie marzyła o takiej sławie. Po opolskich występach w 1971 i 1974 roku coś zaczęło się psuć

Piosenkarka jest uznawana za legendę PRL, nie było wtedy lepszej artystki bigbitowej. Wszyscy zazdrościli jej łatwości grania na gitarze - młoda Karin Stanek miała wiele na głowie, dużo pomagała w domu, pracowała, a gry na instrumencie nauczyła się od mamy, potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Szybko trafiła do Czarno-Czarnych, rozgłos dał jej także Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, skąd wyfrunęła na sceny w USA, Kanadzie i całej Europie.

Dziennikarze zabiegali o wywiady, zdjęcia, nagrania, a ona cały czas pozostawała skromną artystką. Jednak w pewnym momencie prasa i telewizja mocno się od niej odwróciła. Karin Stanek wolała czytać, uczyć się, niż uczęszczać na bankiety i imprezy.

- Pisano o niej wierutne kłamstwa, że została wygwizdana, że coraz gorzej śpiewa, że to koniec jej kariery. Niektórzy dawali jej cenne rady, aby zmieniła swój styl śpiewania, styl ubierania. Na szczęście podporą dla Karin w tamtym czasie byli jej wierni słuchacze, publiczność, która ją kochała - tak w rozmowie z TVP Info mówiła autorka biografii Karin Stanek, Anna Kryszkiewicz. Zdradziła jeszcze coś bardziej szokującego.

Obrzydliwe pomówienia zniszczyły jej karierę

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Autorka biografii zdradziła także, że Karin Stanek próbowano mocno upokorzyć i sprawić, by publika znienawidziła ją jeszcze bardziej. W jaki sposób? Artystka uwielbiała występować w spodniach. Dziennikarze więc wydedukowali, że Karin Stanek ma wytatuowane nogi i ukrywa to pod spodniami. W tamtych czasach tatuaże kojarzyły się jedynie z ciężką recydywą i pobytami w więzieniach. Piosenkarka czytała też o sobie tak niestworzone rzeczy jak te, że ma jedną nogę krótszą, a spodnie mają ułatwić jej kamuflowanie wady.

Dzisiaj grzeje: 1. Oficjalnie: 7 nowych przypadków zachorowań na koronawirusa w Polsce. Nowe miasto na mapie zakażeń
2. Tata zarażonej koronawirusem dziewczynki złamał kwarantannę. Powód nie mieści się w głowie

Było wręcz przeciwnie - Karin Stanek miała nienaganną figurę, a nóg zazdrościła jej niejedna kobieta. Artystce chciano za wszelką cenę zniszczyć karierę. Piosenkarka w 1976 roku zdecydowała się przez to wyemigrować do Niemiec, przyjąć tamtejsze obywatelstwo i śpiewać w tamtym języku. Dopiero po latach wróciła do Polski. Do końca swojego życia unikała mediów, nie udzielała się publicznie, nie mówiła dużo o sobie i próżno było szukać informacji na temat jej życia prywatnego. Odeszła 15 lutego 2011 roku w niemieckim szpitalu, została pochowana również za granicą.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Tom Hanks zarażony koronawirusem. Infekcja może być dla niego szczególnie niebezpieczna
  2. To koniec sezonu skoków narciarskich? Kamil Stoch może skorzystać na odwołaniu zawodów
  3. Mamy przełom ws. koronawirusa? Naukowcy informują o skutecznym leku, jest znany od 70 lat
  4. Wszyscy mieli nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Niestety, nie żyje Wiktor Humięcki
  5. Kto najbardziej jest zagrożony koronawirusem? Opublikowano nowy raport
  6. Niemal nikt nie wie, że każda kasa w Lidlu ma ukrytą funkcję. Mało kto jej używa i bardzo źle

Źródło: Plejada

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News