Na jaw wyszły nowe informacje ws. karambolu z udziałem limuzyny przewożącej ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Znowu piętrzą się wątpliwości wokół Biura Ochrony Rządu. 

Z uwagi na serię wypadków z udziałem kolumn rządowych w ostatnich miesiącach  posłowie komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji obrony narodowej zaprosili na jedno ze swoich posiedzeń szefów MSWiA i MON oraz szefów podległych im służb zajmujących się ochroną najważniejszych polityków w państwie. Informacje jakie uzyskali posłowie piętrzą kolejne wątpliwości.

Posłowie skupili się głównie na wypadku z udziałem Antoniego Macierewicza z połowy stycznia pod Toruniem. Interesowała ich kwestia dziwnego zachowania kierowcy szefa resortu obrony, który tuż po wypadku szybko oddalił się z miejsca zdarzenia.

 – Nie jestem właściwy, by odpowiedzieć, dlaczego się oddalił, co nim kierowało, na pewno takiego polecenia nie mógł dostać od dowódcy zabezpieczenia ochronnego – powiedział członkom komisji szef Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej.

Jednak najbardziej zaskakujący jest fakt, że kierowcę Macierewicza zbadano na obecność alkoholu we krwi dopiero 3 godziny po zdarzeniu.

Opozycja sugeruje, że „ucieczka” kierowcy ministra obrony narodowej z miejsca wypadku oraz fakt, iż został przebadany na obecność alkoholu we krwi dopiero kilka godzin po zdarzeniu, mogą być ze sobą powiązane.

...

Zobacz również