Afera ze Stochem! Organizatorzy go poniżyli

Afera ze Stochem! Organizatorzy go poniżyli Źródło: fot. flickr.com

Kamil Stoch dokonał w tym roku czegoś naprawdę wyjątkowego. Wygrał Puchar Świata w Skokach Narciarskich, oraz kilka poszczególnych turniejów, które wliczają się do całego cyklu. Jego forma zachwycała, nic więc dziwnego, że poniżenie, z jakim się spotkał, boli jeszcze bardziej.

Kamil Stoch w tym roku naprawdę nie miał sobie równych. Przez większość sezonu zimowego skakał, jak natchniony. Zdobył drugą w karierze kryształową kulę (trofeum zwycięzcy Pucharu Świata), wygrał także najważniejsze pośrednie turnieje, należące do cyklu. Zwycięstwo Stoch zanotował w: norweskim cyklu Raw Air, słoweńskim, kończącym sezon cyklu Planica 7, niemieckim cykl Willingen 5 oraz niemiecko-austriacki, najbardziej prestiżowy cykl - Turniej Czterech Skoczni. W tym ostatnim jako drugi w historii wygrał wszystkie cztery konkursy w turnieju. Prócz tego w tym sezonie polski mistrz cieszył się z medali olimpijskich.

Kamil Stoch poniżony przez organizatorów

Po całym tym wspaniałym sezonie polski skoczek ma jednak pewien niesmak, który pozostaje w związku z organizacją jednego z wymienionych turniejów. Chodzi o najbardziej prestiżowy Turniej Czterech Skoczni. Kamil Stoch w tym sezonie zarobił niebagatelną, także rekordową kwotę 1,4 mln zł. Składają się na to nagrody za zwycięstwa w kolejnych konkursach i cyklach oraz Igrzyskach Olimpijskich. W tym wszystkim nie pasuje jednak kwota, jaką otrzymał zostawszy zwycięzcą TCS. Okazuje się, że za zwycięstwo w najbardziej prestiżowym i najpopularniejszym cyklu Pucharu Świata skoczek zainkasował jedną z najniższych zarobionych w tym roku kwot. Pieniądze porównywalne są do tych, które otrzymał Kamil Stoch za zwycięstwo w jednym z pomniejszych cyklów - Planica 7. Za wszystkie inne zwycięskie cykle zarobki były co najmniej 2-krotnie wyższe.

Stoch niezadowolony

Polski mistrz olimpijski nie krył zawodu z tego powodu. Wprost przed kamerami otwarcie przyznał, że ze strony organizatorów jest to poważny błąd, bo niskie zarobki nie motywują do intensywniejszej pracy. - Dzięki takim turniejom mamy więcej możliwości do rywalizacji, sprawdzenia się i też nagrody są lepsze. Bo te za Turniej Czterech Skoczni to kurde lipne. A za Planica 7 czy Raw Air to można naprawdę... Przynajmniej wiemy, o co walczymy - powiedział skoczek w TVP. Z powodu tej wypowiedzi sportowiec stał się celem krytyki. Niektórzy widzowie byli oburzeni tym, że człowiek, który zarobił 1,4 mln zł, narzeka na to, że za jakiś konkurs dostał "mało pieniędzy". Następnego dnia komentując to Stoch nie wycofał się ze swoich słów, chociaż przyznał, że mógł sformułować to lepiej. - Tak powiedziałem i nie będę się wypierał, bo zostało to nagrane. Mogłem jednak wyrazić to w bardziej wyważony sposób. Powiedzmy, że nagrody w Turnieju Czterech Skoczni nie są adekwatne do rangi, prestiżu i wysiłku, jaki trzeba włożyć w jego wygranie. Te zawody są medialnie napompowane pod niebiosa, a jeśli chodzi o nagrody, my zawodnicy tego nie odczuwamy - podkreślił polski mistrz. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Skoki narciarskie: Skandal w Trondheim! Rywale Stocha zrobili coś żenującego
  2. Skoki w Lillehammer. Polacy zszokowali tym co zrobili w hotelu
  3. Kibice przecierają oczy ze zdumienia. Kontrowersyjny pomysł Raw Air
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News