Kamil Durczok przerywa milczenie, padły ostre słowa. Grozi mu 25 lat więzienia

Kamil Durczok przerywa milczenie, padły ostre słowa. Grozi mu 25 lat więzienia Źródło: Twitter

Kamil Durczok przerwał milczenie i opublikował zaskakujące oświadczenie. W mediach społecznościowych pojawił się długi post, który opisuje stanowisko dziennikarza oraz to, jak ocenia pracę poszczególnych organów.

Kamil Durczok dziś dowie się, czy trafi do więzienia, czy będzie mógł cieszyć się życiem na wolności. W oczekiwaniu na wyrok napisał długie i oświadczenie, które przerwało ciszę wokół sprawy. Grozi mu nawet 25 lat w więzieniu.

Kamil Durczok przerwał milczenie specjalnym oświadczeniem

Znany dziennikarz został zatrzymany 2 grudnia, jest podejrzany o podrobienie dokumentów. Miał podrobić podpis byłej żony na wekslu wartym 2 miliony franków szwajcarskich. Sprawa dotyczy jednoznacznie kredytu wziętego w sierpniu 2018 roku. Wtedy bank, który udzielił pożyczki, zwrócił się do byłej żony Durczoka o wykupienie weksla przez brak spłaty należności. Kobieta, gdy o wszystkim się dowiedziała, zaprzeczyła jakoby jej podpis widniał na dokumencie. W związku ze sprawą Kamil Durczok wydał długie oświadczenie. Dziś, 18 grudnia, ma zapaść decyzja, czy dziennikarz trafi do aresztu, czy będzie mógł cieszyć się wolnością.

"Przede mną jeden z przełomowych momentów w moim życiu" - zaczął swój wpis Kamil Durczok. Napisał, że dotąd nie komentował sprawy, a wiele osób jednoznacznie stwierdziło, że wcale nie chce się bronić i jest winny.

- Zapewniam jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana niż jej medialny przekaz. Przede wszystkim pokazuje, jak bardzo zawieść może bank, instytucja, w której pokłada się zaufanie, jak zawodzą procedury oraz ludzie, którzy w nim pracują. Wierzę, że na całą prawdę przyjdzie w końcu czas. Podobnie jak na pociągnięcie do odpowiedzialności banku i pracujących w nim ludzi, którzy powinny wiedzieć, do czego doprowadziła ich chciwość, zachłanność i nieetyczne działania - pisze dziennikarz.

Dziennikarz docenia to, w jaki sposób pracuje sąd, lecz denerwuje go zachowanie prokuratury

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kamil Durczok zapewnia, że bardzo chciałby napisać, co myśli o całej sprawie i jaka jest prawda, lecz nie może - obowiązuje go tajemnica śledztwa i tylko prokuratura może decydować o tym, jakie zawiłości ujawni dziennikarz, a jakie nie. Napisał również, że o sprawie wiedział przez 4 miesiące, wtedy po raz pierwszy napisały o niej media. Jest również zdania, że prokuratura, kierując wniosek do sądu, z góry była pewna, że będzie "mataczył" - gdyby dziennikarz chciał utrudnić postępowanie, z pewnością zrobiłby to już dawno.

Dzisiaj grzeje: 1. Żona słyszała straszliwe krzyki z garażu. Prawie zemdlała, gdy odkryła największy sekret męża
2. Emeryci muszą się pospieszyć, jeśli chcą dostać trzynastą emeryturę. Zostało już niewiele czasu, by złożyć konieczny wniosek

Kamil Durczok pochwalił sąd, który w jego ocenie zajął się sprawą rzetelnie i wnikliwie. Z kolei prokuratorzy wyjaśnienia dziennikarza określili jako "linia obrony", czym był dość zdenerwowany.

- Czy to znaczy, że przytaczanie faktów i mówienie prawdy to coś nagannego? Tak, moją linią obrony jest mówienie prawdy. I będę w tym konsekwentny - wyjaśnił Kamil Durczok. Cieszy się również, że sąd nie zastosował wobec niego aresztu, lecz decyzję organu prokuratura skomentowała jako "przyznanie immunitetu celebryty". Na końcu oświadczenia dziennikarz podziękował bliskim, prawnikom i znajomym.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Smutne informacje. Katarzyna Dowbor nieuleczalnie chora
  2. Anna Lewandowska pokazała ciążowy brzuszek. Dziecko naszego napastnika przyjdzie na świat już niebawem
  3. Barbara Kurdej-Szatan przekazała radosną nowinę, fani ślą gratulacje. Ona i mąż długo czekali, ale w końcu się udało
  4. Zdrowa 14-latka umarła we śnie. Przyczyna wstrząsnęła całą rodziną, teraz ostrzegają wszystkich rodziców
  5. Gwiazda serialu "Ranczo" ma bardzo złe wiadomości dla fanów. Ujawnia kulisy nowych odcinków, widzowie będą zawiedzeni

Źródło: Facebook

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News