Kaczyński znalazł winnych! Ci politycy z PiS odpowiadają za porażkę

Kaczyński znalazł winnych! Ci politycy z PiS odpowiadają za porażkę

Ostatnie badania opinii publicznej pokazują, że przewaga PiS nad partiami opozycyjnymi wyraźnie topnieje. Już teraz połączone Platforma Obywatelska i Nowoczesna wyprzedzają rządzących o kilka punktów procentowych. Jarosław Kaczyński znalazł już winnych takiego stanu rzeczy.

Kilka tygodni temu polską i jej rządem wstrząsnęła afera związana ze skalą wewnątrzpartyjnego rozdawnictwa, któremu przewodziła Beata Szydło. Była premier w czasie, kiedy stała na czele Rady Ministrów oddała ministrom i sekretarzom stanu ponad dwa miliony złotych. Rekord ustanowił Mariusz Błaszczak, który za swoją pracę otrzymał o aż 82 100 złotych więcej. Wysoko również plasuje się sama premier, która w akcie podziękowania za wytężoną pracę na rzecz dobrobytu i szczęśliwej przyszłości Polski przyznała sobie 65 100 złotych. Sprawa wyszła na jaw z inicjatywy posła PO Krzysztofa Brejzy, który odnośnie do niej złożył w Sejmie interpelację. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński na początku miał zbagatelizować całe zamieszanie, ale wystąpienie Beaty Szydło, w którym z ogromną dozą emocji broniła swojej decyzji, mówiąc, że pieniądze się po prostu ministrom należały, spowodowało tak gwałtowny spadek w sondażach, musiał interweniować.

Kaczyński znalazł winnych spadku poparcia

Choć nie będzie wcześniejszych wyborów, a w partii raczej nie dojdzie do rozłamu podobnego do tego sprzed kilku lat, to zmiana nastrojów jest wyraźnie widoczna. Chcąc ratować status quo, Kaczyński ogłosił cofnięcie nagród i przekazanie ich Caritasowi, a także obniżenie pensji posłów i senatorów, tak by nauczyli się "skromności". Ten stan rzeczy nie podoba się nawet politykom PiS, którzy otwarcie, choć anonimowo mówią, co leży im na sercu. - To nie my wzięliśmy po kilkadziesiąt tysięcy złotych premii, tylko ministrowie, a teraz mamy być za to ukarani. Skoro poseł PiS ma jeść tylko kamienie i popijać wodą święconą, to może Kaczyński też zrezygnuje ze swojej ochrony, na którą partia wydaje 1,5 mln zł rocznie? - powiedział Newsweekowi jeden ze wściekłych polityków obozu władzy. Znaleźli się już nawet winni całego zamieszania i są to Beata Kempa, rzeczniczka PiS oraz Beata Szydło. Jak donosi Newsweek, to one wpadły na pomysł nagrodzenia współpracowników pani premier, a na dodatek nie poinformowały o swoich zamiarach Jarosława Kaczyńskiego. Ten, gdy się dowiedział, bardzo ostro skrytykował obie panie na jednym ze spotkań, a następnie podjął wszystkim wiadomą decyzję. - Prezes jest przekonany, że jeśli w ciągu kilku tygodni nie powstrzymamy spadków, to przegramy wybory parlamentarne, bo wpadniemy w korkociąg - mówi tygodnikowi inny anonimowy poseł. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Setki tysięcy ludzi wyszły na ulice. Mają jasne żądania
  2. Sąd zdecydował. Poseł PO spędzi za kratkami 3 miesiące
  3. Nie żyje słynny dziennikarz śledczy, Maksim Borodin
źródło: natemat.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News