Jarosław Kaczyński w wywiadzie z mediami podjął wreszcie temat miesięcznic smoleńskich i ich konkretnego celu. Zdradził, że organizuje je, by doprowadzić do powstania dwóch pomników upamiętniających jego brata i resztę ofiar katastrofy. Według niego, gdy pojawią się na ulicach, nie będzie już potrzeby organizacji zgromadzeń.

– Dziś celem comiesięcznych marszów modlitewnych jest zbudowanie dwóch pomników – wszystkich ofiar katastrofy, a także mojego brata – powiedział w wywiadzie dla Onet.pl Kaczyński. Wiadomo, że do tej pory w zbiórce na cel zebrano już prawie milion złotych, więc prawdopodobnie obchody niedługo się skończą. Według polityka możliwe jest, że odsłonięcie pomników przypadnie już na 8 rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Szef PiS zdradził także, że gdy Andrzej Duda został prezydentem, pojawił się pomysł, aby zrezygnować z obchodów miesięcznic. Nie zrobił tego jednak, bo miały być symbolem walki o pomniki, ale i o „konkluzje, przynajmniej wstępne, dotyczące śledztw smoleńskich”.

Kaczyński podkreślił, że miesięcznice zakończą się nie tylko ze względu na uzbieranie odpowiedniej sumy, ale także dzięki postępom, które czynią Antoni Macierewicz i jego komisja w sprawie odkrycia „prawdziwej przyczyny katastrofy”. Wszystko jednak wskazuje na to, że będą one organizowane jeszcze przez co najmniej rok.

 

...

Zobacz również