Kaczyński zaskoczył wczoraj wszystkich Polaków. Mimo iż przez długi czas nie chciał iść na żadne ustępstwa w związku z ustawą o Sądach Najwyższych, to w końcu nie wytrzymał presji płynącej ze strony TSUE. Chociaż osiągnięto w tej sprawie progres, to pojawiły się pewne wątpliwości. Czy wszystko to tylko odwrócenie uwagi od innych, ważnych spraw?

Kaczyński postanowił dojść do porozumienia z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz zastosować się do jej wytycznych. Według nieoficjalnych informacji wynika, że nagła zmiana planów Prawa i Sprawiedliwości wynika z reprymendy, jaką partia otrzymała ze strony wiceszefa Komisji Europejskiej. Czy jest to jednak szczerza chęć poprawienia sytuacji w Polsce? Są ku temu wątpliwości.

Kaczyński chce wyciszyć sprawę KNF?

Głos w sprawie zabrała Joanna Scheuring-Wielgus przynależąca do partii Teraz!. Kobieta twierdzi, że nagła nowelizacja ustawy to tylko zasłona dymna dla prawdziwego problemu, jakim jest afera Komisji Nadzoru Finansowego. Ostrzega Polaków, aby ci nie dali się nabrać.

– Nie dajmy się nabrać! Siedzą na gorących krzesłach i nie wiedzą co zrobić z aferą KNF, największą aferą po 1989 roku – odrzekła pani polityk.

Chociaż nie wszyscy wierzą w teorię Joanny Scheuring-Wielgus, to istnieje kilka innych powodów, dla których partia miałaby zdecydować się na taki krok. W polskiej polityce aż zawrzało.

Przygotowania przed wyborami do Europarlamentu

Dziennikarz Andrzej Stankiewicz twierdzi, że nowelizacja ustawy o Sądach Najwyższych związana jest z nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Czasu do elekcji pozostało niewiele, raptem kilka miesięcy. Złe stosunki Prawa i Sprawiedliwości z Unią Europejską mogłyby przekreślić szanse na wygraną.

– Szefostwo partii uznało, że zapisy ustawy zostaną obalone przez unijny trybunał i to w trakcie kampanii przed eurowyborami. A to byłby dla PiS potężny cios, który mógłby doprowadzić do wyborczej klęski – twierdzi publicysta Andrzej Stankiewicz.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Mateusz Morawiecki ujawnił swoje prawdziwe oblicze. Z tej strony go nie znaliśmy

Dziennikarz dostrzega w zachowaniu Jarosława Kaczyńskiego bardzo dużą niekonsekwencję.

– Jeszcze kilka tygodni temu PiS chciało wysyłać sędziów powyżej 65 roku życia w stan spoczynku. (…) W ramach przyjętych przez Sejm przepisów PiS nie tylko przywraca Gersdorf na stanowisko ze wszystkimi honorami, ale uznaje nawet, że jej kadencja ani na chwilę nie została przerwana – przypomina.

Nowelizacja ustawy o Sądach Najwyższych w jednej chwili stała się dla PiS-u tak ważna, że Jarosław Kaczyński nie przyjmuje do wiadomości jakiejkolwiek, choćby najmniejszej niesubordynacji. Posunął się nawet do tego, że na sali sejmowej zaczął grozić palcem posłance Annie Siarkowskiej. Kobieta odważyła się na wyrażenie swojej opinii podczas przemówień na mównicy sejmowej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nastąpi przełom ws. śmierci Tomasza Chady?! Burza po oświadczeniu jego wytwórni
  2. Makabra! Uwielbiany gwiazdor Polsatu zmasakrowany przez chorobę, nie może mówić i okropnie cierpi
  3. Dania wigilijne Magdy Gessler: Proste w przygotowaniu ale najsmaczniejsze!
  4. Ludzie Ziobry zniszczą życie aktora Barw Szczęścia. Następne lata ma spędzić poniżany w więzieniu
  5. Znaki zodiaku, które mają największy problem z ODCHUDZANIEM. Co powinny zrobić?

Wojciech Jaruzelski ukrywał prawdę o sobie. Szokujące sekrety generała

Zobacz również