Donald Tusk otrzymał pilne wezwanie na przesłuchanie do prokuratury, jako iż musi zeznawać jako świadek w śledztwie przeciw byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy są oskarżeni o współpracę z rosyjskim FSB bez zgody władz Polski. Jarosław Kaczyński zaskakuje w tej sprawie.

Donald Tusk został pilnie wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ale w związku z obowiązkami służbowymi szef Rady Europejskiej nie mógł stawić się na przesłuchanie w wyznaczonym terminie. O przyczynach nieobecności byłego premiera poinformował rzecznik Rady Europejskiej.

Naturalnie dziennikarze poprosili o komentarz Jarosława Kaczyńskiego, który wciąż pozostaje z Donaldem Tuskiem w ostrym sporze. Media spekulowały, że wezwanie Tuska przez prokuraturę akurat w tym terminie nie jest przypadkowe, a na decyzję miał wpływ lider PiS. Ten jednak przyrzekł na każdą świętość, że nic nie wiedział o planach prokuratury.

– Przysięgam na każdą świętość, że dziś się o tym dowiedziałem. Nie ma to nic wspólnego z moją osobą. Jest to normalne działanie wymiaru sprawiedliwości – powiedział.

Wypowiedzi na gorąco skomentowali posłowie opozycji.

– Jak coś złego się dzieje to Jarosław Kaczyński zawsze mówi, że nic nie wie. Wiadomo jednak, że bez jego zgody nic się obecnie nie dzieje. Zbigniew Ziobro chciał się pewnie przypodobać prezesowi. Jeżeli Tuska wzywa się po blamażu Polski na szczycie Unii Europejskiej i to w trybie pilnym, to jest to dla niego zniewaga – odpowiedział Sławomir Neumann z PO.

...

Zobacz również