Kaczyński się zapędził. Nagle stanął jak wryty i... zamilkł

Kaczyński się zapędził. Nagle stanął jak wryty i... zamilkł Źródło: Fot. screenshot z filmu zamieszczonego na stronie sejmu

Kaczyński mocno wspomaga swoich partyjnych kolegów w walce przed wyborami samorządowymi. Bierze czynny udział w ich kampaniach oraz uczestniczy w konwencjach. Najsłynniejszy prezes w całym kraju, podczas jednego z takich spotkań, zapędził się nieco w swoich słowach. 

Kaczyński zabrał głos podczas konwencji PiS w Bydgoszczy. Prezes wziął się za krytykę miejscowych elit, po czym nieoczekiwanie zamilkł. Po chwili przerwy pokreślił, że nie będzie się jednak wypowiadał na ich temat, bo obawia się procesu, a przecież "wszyscy wiemy, jakie mamy sądy". - Wybór, który niedługo zostanie dokonany, to będzie wybór między tymi dwoma opcjami, dwoma możliwościami, dwoma sposobami rozumienia polityki – utrwalać pozycję miejscowych elit – no, powiedzmy sobie – jakości, której nie chcę tutaj określać, bo zaraz proces, a wiadomo, jakie mamy sądy, czy też interes mieszkańców, społeczeństwa, wspólnoty – powiedział Jarosław Kaczyński.

Kąśliwe słowa prezesa zostały odebrane jako przytyk do wyroku jaki wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Dla przypomnienia - sąd ten kazał premierowi Mateuszowi Morawieckiemu przeprosić za swoje słowa, a konkretnie za zarzut, że koalicja PO i PSL nie budowała dróg i mostów.

Kaczyński znowu atakuje PO

Czymże byłaby konwencja PiS-u, gdyby nie padły podczas niej obraźliwe słowa w stronę politycznych konkurentów? Jarosław Kaczyński określał partię PO i jej sojuszników jako "lewaków".



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Weźcie państwo taką partię, która przed laty organizowała się jako partia umiarkowana, konserwatywna, taka centrowo-konserwatywna. Później nagle skręciła bardzo mocno na lewo. Coraz bardziej, aż ku lewactwu. Później nagle okazało się, że ma jednak kotwicę konserwatywną. A teraz znów ma sojuszników, o których nie można inaczej, niż to, że są po prostu lewakami. Znów na lewo. (...) To jest pytanie, czy chodzi o rzeczywiste idee, czy o pewnego rodzaju koniunkturalizm? A koniunkturalizm jest rzeczą niedobrą, bo w gruncie rzeczy oznacza, że w miejsce idei wchodzą zawsze interesy – przekonywał prezes Kaczyński. Poza atakami i gorzkimi słowami skierowanymi w stronę opozycji, prezes standardowo zachwalał PiS i przekonywał, że jego partia prowadzi taką politykę, która czynnie służy wszystkim Polakom.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Gigantyczna wpadka polskiego Kościoła. Służby: ksiądz-diler uprawiał marihuanę na parafii
  2. Jedz czekoladę, pij kawę i wino, a będziesz żyć bardzo długo. Najnowsze badania, to najlepsza wiadomość od lat
  3. Weronika uprawiała seks z nieznajomym. Rano usłyszała tak bezczelne zdanie, że wryło ją w ziemię
Następny artykuł