Panika w PiS! Kaczyński ma listę, ci politycy są SKREŚLENI

Panika w PiS! Kaczyński ma listę, ci politycy są SKREŚLENI

Zbliżające się wybory samorządowe, choć odbędą się za kilka miesięcy, już dziś wpływają na naszą politykę. Jarosław Kaczyński na fali walki z rozrzutnością działaczy swojej partii posunął się o krok dalej, niż wszyscy podejrzewali. Na długo zanim, Polacy wrzucą swoje głosy do urn, skreślił wielu polityków.

Nagrody, które Beata Szydło przyznała członkom swojego gabinetu i samej sobie, a które ujawnił Krzysztof Brejza, rozjuszyły opinię publiczną i zmusiły kierownictwo PiS do zdecydowanej reakcji. Prezes partii działając pod presją czasu i złości ogłosił cofnięcie nagród i zapowiedział cięcia w pensjach posłów i senatorów.

Na ręce oddających na rzecz Caritasu pieniądze polityków patrzyła cała Polska na czele z "naczelnikiem". Środki faktycznie trafiły do organizacji, gdzie miejmy nadzieję, zostaną wykorzystane najlepiej, jak to tylko możliwe. Odebranie premii ministrom nie było jedynym, co Jarosław Kaczyński przygotował w swojej misji, jak sam powiedział, "nauczania pokory". Teraz z grona potencjalnych kandydatów w planowanych na jesień wyborach skreślił kolejnych polityków.

Jarosław Kaczyński ma listę i nie zawaha się jej użyć

Były premier rządu RP, a zarazem najważniejszy w kraju polityk, doskonale zna swój elektorat i wie, że na czystkach, szczególnie wywołanych zarobkami, może sporo ugrać. To w końcu jego ugrupowanie najgłośniej nawoływało do usunięcia "koryta", a skoro i jego podopieczni zdecydowali się zasmakować znajdujących się w nim pyszności, to i ich należy odsunąć. Tym sposobem ogłosił niedawno zaskakującą deklarację, która przyprawiła o zawał wielu samorządowców. Aby nie zarabiali przypadkiem zbyt dużo i pracowali na dobro swojej małej ojczyzny (lub przybranej małej ojczyzny, jeśli są "spadochroniarzami") z obowiązku, a nie dla pieniędzy, zapowiedział wykreślenie z list swojej partii wszystkich, którzy łączą mandat w samorządzie z pracą w spółkach Skarbu Państwa. Pracujący w największych spółkach lokalni działacze potrafią zarabiać setki tysięcy złotych, a są często jedynie osobami pochodzącymi z rekomendacji silnych notabli na szczytach władzy. - Zapadła decyzja zgodnie z naszymi deklaracjami, które składaliśmy wielokrotnie i które ja składałem. Do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Ci, którzy funkcjonują w spółkach, są przez nas szanowani, jeśli dobrze wykonują swoje obowiązki, ale nie będziemy łączyć tych dwóch funkcji. To znaczy te osoby nie będą kandydowały na żadnym szczeblu samorządu - powiedział na niedawnym spotkaniu partyjnym Jarosław Kaczyński. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. ZOBACZ TAKŻE:
  1. Opozycja zwija się ze śmiechu. Ujawniono „miłosny list” Andrzeja Dudy
  2. Patryk Jaki WPADŁ! Przyłapany na wstydliwym kłamstwie o „robieniu” dzieci
  3. Ola Ciupa. Cała prawda o najsławniejszej Słowiance Donatana
  4. Służby ostrzegają! “Wygłodniały i agresywny” drapieżnik nad Wisłą
źródło: se.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News