Kaczyński przeżywa bardzo ciężki okres. Prezes robi co może, żeby załatać wszystkie dziury wizerunkowe, które powstały ostatnio w Prawie i Sprawiedliwości. Niestety od pracy odrywają go kolejne prywatne tragedie.

Kaczyński od kilku dni pogrążony jest w olbrzymiej żałobie. Zmarła jego wieloletnia przyjaciółka, która od niepamiętnych czasów była nieodłączną towarzyszką prezesa partii rządzącej.

Dla byłego premiera był to ogromny cios, po którym nie może się otrząsnąć. Wiele osób martwi się o jego kondycję psychiczną, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że już za chwilę będzie musiał zmierzyć się z największym bólem.

Jarosław Kaczyński jest zdruzgotany. Przed nim ostatnie pożegnanie

Jarosław Kaczyński i Jolanta Szczypińska poznali się w 1991 roku. Ich pierwsze spotkanie było trochę bajkowe. Młoda posłanka przyjechała do Warszawy na radę polityczną partii, ale spotkał ją przykry wypadek.

– Musiałam wyjeżdżać do Warszawy na rady polityczne partii. A bilet trzeba było kupić za własne pieniądze. Pewnego razu, kiedy już uzbierałam pieniądze na bilet, zaczęłam się zastanawiać, w czym pojadę. Było lato, nie miałam butów, więc kupiłam najtańsze, jednorazówki. Pojechałam do Warszawy, a tam była ulewa i buty się rozpadły. Nie miałam pieniędzy na drugie, więc poszłam boso. Bez butów wkroczyłam do Sali Kolumnowej w Sejmie – powiedziała przed laty w wywiadzie dla Gali.

Wtedy na pomoc ruszył Jarosław Kaczyński, który okazał jej wielkie serce i… kupił nowe buty.

– Poprosił mnie i szczerze porozmawialiśmy. Dla mnie to była przykra sytuacja, bo nagle się wydało, że nie mam pieniędzy. Jednak z drugiej strony była to sytuacja szczęśliwa i miła, bo premier zainteresował się mną i zechciał pomóc. Wyczuwałam, że to jest człowiek wrażliwy, że ma dobre serce – opowiadała Szczypińska.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Czterej pancerni i pies": Fani w szoku! Ujawniono zaskakujące kulisy serialu

Niestety wieloletnia bliska przyjaźń zakończyła się tragicznie w zeszłym tygodniu, kiedy posłanka zmarła po bardzo długiej i ciężkiej walce z nowotworem. Już po jej śmierci Jarosław Kaczyński podzielił się licznymi wspomnieniami związanymi ze swoją przyjaciółką.

– Bóg sprawił, bo ona miała odejść na początku lat 2000, bo tak wszyscy lekarze mówili, a ona przeżyła jeszcze 18 lat w jako takim zdrowiu, czynnie i służąc dobrej sprawie (…) potrafiła sama w tym 2000, może 2001 roku jechać pociągami nocnymi, powiatowymi pociągami, do jakiegoś miasteczka na Mazurach, żeby odbyć, na prośbę umierającej, ostatnią rozmowę z nią, bo one się znały ze szpitala – tak wspominał wielką dobroć bliskiej mu kobiety.

Kolejne dni nie przyniosą zranionemu sercu prezesa PiS ulgi. Dokładnie za tydzień Jarosław Kaczyński po raz ostatni pożegna się z Jolantą Szczypińską. 17 grudnia o 11:30 rozpocznie się jej uroczystość pogrzebowa w Kościele Mariackim w Słupsku. Biorą pod uwagę to, jak wielkim uczuciem Kaczyński darzył zmarłą posłankę można stwierdzić, że będzie to jeden z najcięższych dni w jego życiu.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Poznaliśmy szczegóły pogrzebu Lecha Wałęsy. Sam je podał 
  2. Krystyna Pawłowicz właśnie skompromitowała Polskę przed CAŁĄ Europą! Co za wstyd 
  3. Morawiecki poległ, jak nigdy wcześniej. Koniec premiera zapowiedziany 
  4. Znaki zodiaku, które są prawdziwymi BESTIAMI w łóżku

Aleksander Kwaśniewski unika tego jak ognia! Kompromitujące fakty niszczą mu życie