Jarosław Kaczyński przekonuje, że Platforma Obywatelska specjalnie prowadzi politykę, która ma spowodować kryzys po wyborach. Lider PiS obawia się, że nie będzie pieniędzy na wypłaty w przemyśle wydobywczym. Tymczasem premier Kopacz twierdzi, że Jarosław Kaczyński jedynie straszy górników. 

Kaczyński zakłada, że jesienią władza się zmieni, będzie nowy rząd, a Platforma Obywatelska zdaje sobie z tego sprawę i w ten sposób próbuje zastawić pułapkę na PiS. Ma to być przemyślany plan, którego realizacja poważnie uderzy w górników i nową władzę. Dlatego lider PiS zdecydował się poinformować Polaków o rzekomym stanie rzeczy.

– W przemyśle wydobywczym, w kopalniach węgla i wielkich spółkach, jest dzisiaj taka sytuacja, i to jest sytuacja tworzona w sposób przemyślany, iż grozi, że przy końcu roku – a więc prawdopodobnie przy nowym rządzie – będzie bardzo poważny kryzys, który może doprowadzić do tego, że nie będzie pieniędzy na wypłaty” -mówił Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Tymczasem premier Kopacz nie zgadza się z zarzutami i twierdzi, że górnikom został przedstawiony bardzo kompleksowy plan. Zarzuca, że to PiS sprzeciwiało się projektom, które miały uratować polskie kopalnie.

„I o ile mnie pamięć nie myli, to właśnie pan prezes Kaczyński mówił w swoim exposé, że trzeba już myśleć o tym, by budować elektrownie jądrowe, zapominając, że mamy taki wielki skarb jak węgiel, na którym opiera się nasze bezpieczeństwo energetyczne” – skomentowała Kopacz.

„Pan Kaczyński niech dziś nie straszy górników; dziś jest czas, by ponad politycznie pomagać tym górnikom, tym kopalniom, w myśl tego prawa, którego oczywiście PiS nie chciało, ale które jest i obowiązuje” – dodała.

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

...

Zobacz również