Wojskowe Służby Informacyjne były istniejącymi w latach 1991-2006 służbami specjalnymi podlegającymi Ministrowi Obrony Narodowej. Podczas spotkania w Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego głos zabrał brat śp. tragicznie zmarłego prezydenta.

Na spotkaniu przemawiali prof. Sławomir Cenckiewicz, czyli przewodniczący komisji ds. likwidacji WSI, Antoni Macierewicz, członkowie komisji weryfikacyjnej Mariusz Marasek i Piotr Woyciechowski oraz lider PiS Jarosław Kaczyński.

Antoni Macierewicz powiedział, że w tamtym okresie występowała znaczna presja Zachodu, by zlikwidować służby, aczkolwiek, jak twierdzi polityk PiS, największe zasługi należy przypisać determinacji braci Kaczyńskich.

Jarosław Kaczyński stwierdził w swoim wystąpieniu, że operacji likwidacji WSI była już rozpoczęta, gdy został premierem. Radosław Sikorski miał przychodzić do niego ze skargami na Antoniego Macierewicza. Nie chciał długo być ministrem obrony narodowej, planował zostanie ambasadorem w USA, potem sekretarzem generalnym NATO i prezydentem Polski.

– Nieustannie próbował doprowadzić do jednego: do odwołania Antoniego Macierewicza z ministerstwa, co w praktyce by oznaczało, że jedna ręka zostałaby zlikwidowana – powiedział były premier.

Następnie Kaczyński odniósł się do b. prezydenta Bronisława Komorowskiego.

– Wiedzieliśmy z jak ogromną sprawnością te służby potrafią omotać każdego człowieka z zewnątrz, który w to wchodzi i sobie podporządkować. To, że Komorowski został natychmiast omotany, jak tylko wszedł do ministerstwa, to jest oczywiste. To dotyczyło bardzo wielu ludzi. Stąd była potrzebna osoba, która dawała gwarancję stuprocentową, że wobec niej to się nie uda. Stąd Antoni Macierewicz został likwidatorem WSI, i to zadanie wykonał. Gdybyśmy mogli dłużej rządzić, ta roślinka byłaby wyrwana z korzeniami, a jednak została ścięta i to przy ziemi – mówił lider PiS.

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: europejczycy.info

 

Zobacz również