Poseł PO Krzysztof Brejza na swoim profilu na Twitterze zainteresował się szczegółami kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego z 2010 roku. Konkretnie chodziło mu o kwotę, którą komitet reprezentanta PiS zapłacił właścicielom czasopisma „Dobry Znak” za opublikowanie artykułu dotyczącego jego kampanii. Jak się okazało, Państwowa Komisja Wyborcza, która powinna posiadać stosowną wiedzę na ten temat, nie jest w stanie odnaleźć faktur pochodzących z tamtego okresu.

Kontrowersje wokół finansowania polityki Jarosława Kaczyńskiego rozpoczęły się, gdy Brejza poprosił PKW o wyjaśnienie tego, w jaki sposób opłacane były loty polityka samolotami Jet Air – linii, która 6 lat temu weszła w skład OLT Express. Już wtedy okazało się, że odpowiednie organy nie posiadają dokumentów ani faktur na ten temat. Był to jednak dopiero początek kontrowersji.

Największe zainteresowanie posła PO wzbudził artykuł na temat kampanii Jarosława Kaczyńskiego opublikowany w czasopiśmie „Dobry Znak”. Była to bezpłatna gazeta finansowana bezpośrednio przez SKOK Wołomin. Brejza zapytał więc PKW o „rozliczenia faktur ze sprawozdania wyborczego Komitetu Wyborczego Jarosława Kaczyńskiego” opublikowanego na łamach czasopisma. Odpowiedź, którą otrzymał, rozpoczęła jedynie jeszcze większe dyskusje na ten temat.

„W dokumentach źródłowych załączonych do sprawozdania wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego, uczestniczącego w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przeprowadzonych w dniach 20 czerwca i 4 lipca 2010 r., nie ma faktur za usługi wykonywane przez U.B.R. sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (…), która była wydawcą czasopisma ‚Dobry Znak'” – odpisano Brejzie. Jednocześnie PKW zaznaczyła, że nie jest w stanie dokonać poglądowej wyceny tego typu publikacji, gdyż zależy ona od bardzo wielu czynników oraz nie leży w zakresie jej obowiązków. Post posła PO na Twitterze, w którym zdradził szczegóły całej sprawy, natychmiast zyskał więc wielką popularność.

...

Zobacz również