Policja strzeże domu Kaczyńskiego. Mieszkańcy mają dość

Policja strzeże domu Kaczyńskiego. Mieszkańcy mają dość

Kaczyński jest jedną z najważniejszych, a być może nawet najważniejszą postacią w polskiej polityce. Nie dziwne więc, że przed jego domem często przebywają ochroniarze, którzy mają za zadanie zapewnić byłemu premierowi bezpieczeństwo. Nieoczekiwanie w rolę strażników wcielają się ostatnio również policjanci.

Kaczyński mieszka w domu przy ulicy Mickiewicza w Warszawie, w budynku, pod którym często organizowane są różne pikiety i zgromadzenia opozycji. Nic dziwnego, że polityk postanowił wynająć ochroniarzy, którzy będą pilnować porządku pod jego posesją i ochronią go przed potencjalnymi atakami. Mieszkańców dziwi jednak to, że domu prezesa Prawa i Sprawiedliwości strzeże nie tylko prywatna firma, ale również policja. Mieszkańcy okolicznych bloków skarżą się na ciągłą obecność służb, która jest dla nich wyjątkowo uciążliwa. Nie boją się oni wypowiadać w tej bardzo ważnej dla nich sprawie.

Kaczyński jest chroniony przez policję

Pod domem przy ulicy Mickiewicza nieustannie przebywają policjanci w radiowozie. To jeszcze nie wzbudza tak wielkich kontrowersji. Prawdziwą furię wywołuje natomiast fakt, że pojazd ma włączony silnik przez kilka godzin dziennie, co znacząco zmniejsza komfort życia ludzi zamieszkałych w okolicy. Trudno się dziwić, że sąsiadom polityka bardzo przeszkadza ciągła obecność policji, zwłaszcza, że nie jest to firma, która może chronić polityków bez najkrótszej przerwy na ich żądanie. Sytuacja ta frustruje nie tylko zamieszkałych w pobliżu, ale również tych, którzy są zainteresowani stanem służb porządkowych w naszym kraju. Policja nie odnosi się do doniesień o przeszkadzającym silniku samochodu, który stoi pod domem, którego właścicielem jest
Kaczyński. Pojawił się komentarz rzecznika służb, jednak pozostawia on wiele do życzenia, nie wyjaśniając sytuacji i nie podając żadnej przyczyny ciągłego patrolowania tej samej okolicy.

Kaczyński poprosił o patrol policji pod domem?

- Policjantów można spotkać w wielu miejscach na terenie Warszawy. Dla przykładu może to być zarówno ulica Mickiewicza, jak i ulica Czerska. Do głównych zadań służby patrolowej należy między innymi zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Natomiast zadania policjantom wyznaczane są przez przełożonych, jak również nadzorujących służbę - mówi "Gazecie Wyborczej" Sylwester Marczak, rzecznik prasowy policji.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Powody patrolowania policji w tym miejscu nie zostały więc podane, a rzecznik odpowiedział na pytanie dość wymijająco. Przytoczył jedynie fakt, że policja może pojawić się w każdym miejscu, by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Mimo to sąsiadów prezesa dziwi fakt, że niektórzy zasługują na uważniejszą, a właściwie nieustanną, ochronę policji, natomiast w wielu miejscach służby zwyczajnie się nie pojawiają. Dodatkowym powodem do złości mieszkańców jest wspomniany wcześniej hałas. Nie wiadomo, czy sytuacja zmieni się już w najbliższym czasie, czy też podobne patrole zostaną ustanowione na dłużej.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Hanka Bielicka, Polacy ją uwielbiali. Na jaw wyszła jej największa tajemnica
  2. Martyna Wojciechowska w Playboyu. Ta sesja przeszła do historii polskiego show-biznesu
  3. Żona Sławomira ujawnia kulisy jego odejścia z TVP. Wiemy, co się z nim teraz stanie
  4. Lara Gessler przerwała milczenie ws. swojego rozwodu. „Jestem w szoku”
  5. Chcesz przejść na dietę? Podajemy 10 zasad mądrego odchudzania
źródło: Gazeta Wyborcza Następny artykuł