Wstrząsająca historia Kaczyńskiego z przeszłości. Ledwo przeżył

Wstrząsająca historia Kaczyńskiego z przeszłości. Ledwo przeżył

Prezes Prawa i Sprawiedliwości obchodzi dziś 69. rocznicę urodzin. Niedawno przechodził ciężkie chwile w szpitalu przy ul. Szaserów, lecz nie była to pierwsza sytuacja w jego życiu. Kiedyś Jarosław Kaczyński niemal się udusił.

Jarosław i Lech Kaczyńscy przyszli na świat 18 czerwca 1949 roku w Warszawie. Bracia bliźniacy od zawsze trzymali się razem, wspólnie wchodzili w dorosłość i u swojego boku prowadzili działalność polityczną. Gdy późniejszy premier i prezydent RP rodzili się, rodzina nie miała pojęcia, jakiej będą płci, a nawet, że będzie ich dwóch. Poród, przez który Jadwiga Kaczyńska przechodziła we własnym domu, był niezwykle wymagający. Szczęśliwie dla niej położną była jej przyjaciółka, matka poety Tadeusza Gajcego Irena, którą Kaczyńska nazwała "najlepszą akuszerką na świecie". Poród był bardzo wymagający i niemal nie skończył się tragedią. Dobę trwało przyjęcie bliźniaków, których nikt się nie spodziewał. Ich matka o wszystkim opowiedziała niegdyś w wywiadzie dla "Vivy!".

Jarosław Kaczyński prawie się udusił

Podczas 24 godzin porodu bliźnięta nie miały łatwo. Ograniczony dostęp do tlenu prawie ich zabił. Szczęśliwie przy porodzie obecna była właśnie Gajcy, której Jadwiga Kaczyńska była dozgonnie wdzięczna za doskonałe poradzenie sobie z porodem w domu i do na stole. - Tak naprawdę uratowała mi synów - wyznała "Vivie!". Pierwszy na świat przyszedł Jarosław, na 45 minut przed swoim bratem, Lechem. Chłopiec był wielkim zaskoczeniem, gdyż spodziewano się córki, którą planowano nazwać Magdalena. Równie wielkim szokiem były narodziny drugiego dziecka, którego ojciec nazwa chciał Rajnold. Na to jednak nie zgodziła się matka. Przedłużający się poród niemal zabił braci. Brakowało im tlenu, a taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Jarosław Kaczyński prawie się udusił. Po opuszczeniu łona matki był cały niebieski. - Najpierw zobaczyłam Jarka, który był cały niebieski. Pamiętam, że powiedziałam do niego: "Jesteś niebieski, ale i tak cię kocham". Po prostu poród był taki długi i ciężki, dzieciom brakowało tlenu - opowiedziała magazynowi. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. Tragedia w kujawsko-pomorskim! Są ofiary śmiertelne, wielu rannych
  2. Dzieje się! Nieoczekiwana DYMISJA w rządzie PiS
  3. Andrzej Duda zakończy karierę w polityce? Porażające doniesienia mediów
źródło: fakt.pl Następny artykuł