Jak się okazuje PiS nie poprzestaje na kilku dotychczas wprowadzonych zmianach. W polskich szkołach ulega nowelizacji sposób nauczania o życiu w rodzinie. W kwestii edukacji można zauważyć spore zmiany, których efekty mogą być zaskakujące.

Równolegle z likwidacją gimnazjów, PiS chce wprowadzić do szkół „katechezę seksualną”. Co miałaby oferować uczniom nowa podstawa programowa? Reforma edukacyjna będzie pod dużym wpływem kościelnych hierarchów, z którymi obecna władza jest w szczególnie zażyłych stosunkach.

Najbardziej kontrowersyjną tezą dla przeciwników proponowanej reformy zdaje się być punkt 6, który mówi, że dzieci powinny się uczyć o naturalnym planowaniu rodziny i naprotechnologii.

Uczniowie – jak zakłada reforma – powinni znać różnice pomiędzy naturalnym poczęciem, a zapłodnieniem in vitro. Kolejną sprawą budzącą oburzenie po lewej stronie sceny politycznej jest to, że projekt zakłada nauczanie, iż dopiero małżeństwo upoważnia ludzi do jakiegokolwiek kontaktu seksualnego.

 

 

...

Zobacz również