Już nie ma wątpliwości. Słowa partnera Kaczyńskiej wstrząsnęły Polską

Już nie ma wątpliwości. Słowa partnera Kaczyńskiej wstrząsnęły Polską Źródło: fot. Instagram/mmkaczynska

Marta Kaczyńska nie ma szczęścia w miłości. Okazuje się jednak, że ta niekorzystna sytuacja może się odwrócić. Słowa jej obecnego partnera wstrząsnęły Polską.

O związkach córki tragicznie zmarłej pary prezydenckiej można by napisać książkę. Wydawnictwo to z pewnością byłoby opasłe i trudne do pokonania dla największych bibliofili. Życie miłosne Kaczyńskiej pełne jest skandali i rozczarowań. Nawet jej ostatni związek zdążył już stanąć pod znakiem zapytania, a stało się to latem tego roku. Na plaży w Juracie jej obecny partner, Piotr został uchwycony przez paparazzich, jak obejmuje nieznaną brunetkę. Relacja obojga przetrwała jednak tę próbę i dziś są przykładem szczęśliwego związku.

Wspólna zaduma

1 listopada Marta Kaczyńska, jej dzieci oraz partner, a także Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wspólnie odwiedzili grób Lecha i Marii Kaczyńskich. Jest to wyraźny dowód na to, że skandal wyraźnie został przekuty w coś pozytywnego. Takiego zdania są także sąsiedzi Kaczyńskiej. - Często spacerują za rękę, nie szczędząc sobie czułości - twierdzi jednak z mieszkanek Sopotu.

Wspólne zainteresowania

Marta i Piotr dzielą wiele zainteresowań i być może to jest powodem i głębokiej miłości. Oboje interesują się hipiką, a mężczyzna posiada nawet stadninę oraz zajmuję się promocją koszykówki na koniach. Co ciekawe ich pasję podzielają także dzieci Kaczyńskiej. Para wraz z najmłodszymi spędza sporo czasu na sopockim hipodromie. Oboje pasjonują się także kinem i teatrem.

Zdumiewające oświadczenie

Tak samo, jak Marta, Piotr nie doznał szczęścia w swoim pierwszym sformalizowanym związku. Jego owocem jest jednak troje dzieci, dziewczynka i dwóch chłopców. W ostatnim wywiadzie przyznał także, że jest dziś bardzo szczęśliwy. Słowa te wstrząsnęły co poniektórych, życzących bratanicy Jarosława Kaczyńskiego nie najlepiej. źródło: fakt.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu