Ostateczna kompromitacja Justyny Żyły. Wystarczył jeden wpis

Ostateczna kompromitacja Justyny Żyły. Wystarczył jeden wpis

O żonie Piotra Żyły zrobiło się głośno pod koniec lutego, kiedy ogłosiła za pomocą Instagrama, że się z nim rozstała. Od tamtego czasu Justyna Żyła dba o to, by skupiać na sobie uwagę mediów. Wzięła nawet udział w sesji do magazynu "Playboy". Teraz udostępniła jedno ze zdjęć z opisem, który internauci zmieszali z błotem.

Można odnieść wrażenie, że na rozstaniu z Piotrkiem jego żona Justyna Żyła próbuje zbić prawdziwy kapitał medialny. Chociaż ich związek od dłuższego już czasu jest czystą formalnością, kobieta w lutym uczyniła z rozstania pary niezwykle głośną sprawę. Oskarżyła swojego męża o brak zainteresowania dziećmi oraz o zdradę małżeńską. Kiedy sprawa zaczęła cichnąć i wyraźnie widać było, że media nie są już dłużej zainteresowane "dramą" małżeństwa Żyłów, żona najweselszego ze skoczków postanowiła wziąć udział w rozbieranej sesji zdjęciowej dla magazynu "Playboy".

Justyna Żyła w najbardziej żenującej odsłonie?

Jedno ze zdjęć z sesji niedawno udostępniła ona na swoim koncie na Instagramie. "Miejsce" jest szczególne, bo właśnie od tego konta zaczęła się cała afera związana z rozstaniem pary. Zdjęcie jest zmysłowe, artystyczne i jego walorami estetycznymi można się być może zachwycać, gdyby nie opis, który Justyna Żyła do niego dołożyła. W tej sytuacji trudno sobie bowiem wyobrazić czegoś bardziej żenującego. - Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. A jeśli nie potrafisz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza - napisała Justyna Żyła, cytując najpopularniejszy i najbardziej wyświechtany cytat z Marilyn Monroe. Ten wpis spotkał się z falą krytyki ze strony internautów, którzy od razu dostrzegli, jak bardzo kiczowaty jest nowy instagramowy post. Faktycznie, nie można tego uznać za najwyższych lotów twórczość w mediach społecznościowych.

Ogień krytyki: "Żenada", "Nie dziwię się Piotrkowi"

To, co wyprawia się w komentarzach pod postem, przechodzi ludzkie pojęcie. Takiej krytyki dawno nie widziały media. Obserwujący Justynę Żyłę na Instagramie internauci stwierdzili, że jej post to "dno i kompromitacja". Pozwolili sobie na naprawdę ostre słowa, ale także na subtelne złośliwości. - Jaki kraj, taka MM [Marilyn Monroe - red.]. - Patrząc na to, co Pani robi - sesja w Playboy, co Pani wypisuje etc. nie dziwie się zupełnie Piotrkowi. - To jest żenada. Jak nie umie sobie Pani poradzić, warto skorzystać z rad specjalistów, a nie na siłę kreować się na celebrytę. Na dodatek sesja żeby komuś zrobić na złość -poziom 15-latków - to tylko łagodniejsza część komentarzy. Justyna Żyła fot. instagram.com/justynazyla
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Piotr Żyła komentuje wybryki żony! Nie wytrzymał
  2. To dopiero początek. Afera z Żyłami weszła właśnie na brutalne tory
  3. Kurdej-Szatan puściły nerwy! Brutalnie zmiażdżyła hejterów
Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu