Justyna jest wychowawcą na koloniach. Gdy dowiecie się, co robią nastolatki z dala od rodziców, włos Wam się zjeży na głowie

Justyna jest wychowawcą na koloniach. Gdy dowiecie się, co robią nastolatki z dala od rodziców, włos Wam się zjeży na głowie Źródło: Pexels/rawpixel.com

Justyna przekonała się, że praca wychowawcy kolonijnego nie należy do najłatwiejszych. Kobieta opowiedziała o tym, co dzieje się na zorganizowanych wyjazdach. Rodzice nastolatków nie będą zachwyceni.

Justyna doskonale wie, że praca wychowawcy kolonijnego to ciężki kawałek chleba. Aby jeździć na zorganizowane wyjazdy z dziećmi w charakterze opiekuna, trzeba mieć specjalne uprawnienia. Wychowawcami kolonijnymi bardzo często są nauczyciele lub osoby, które ukończyły odpowiedni kurs. Wyjazdy te niewiele mają wspólnego z wakacjami.

29-letnia Justyna opowiedziała o swoich doświadczeniach w roli wychowawcy kolonijnego. Współcześni nastolatkowie mają zupełnie inne zainteresowania niż ich rówieśnicy sprzed kilkunastu lat. Dlatego wychowawcy na wakacyjnych obozach muszą być czujni przez 24 godziny na dobę. Młodzi ludzie znajdą jednak sposób, aby przechytrzyć opiekunów.

Justyna jeździ z nastolatkami na kolonie. Wciąż boi się, aby podopieczne nie zaszły w ciążę

Justyna przyznaje, że praca z nastolatkami należy do wyjątkowo wymagających. Przede wszystkim bardzo trudno do nich dotrzeć, ponieważ są na etapie kwestionowania autorytetów. Młodzi ludzie w wieku 13-16 lat są bardzo żądni przygód i chcą do maksimum wykorzystać czas, kiedy nie znajdują się pod nadzorem rodziców. Opiekunowie mają pełne ręce roboty.

Alkohol i papierosy są na porządku dziennym. Zdarza się, że nastolatkowie szukają również doświadczeń seksualnych. Justyna każdego dnia boi się, aby któraś z dziewczyn nie wróciła do domu w ciąży. Zdarza się, że w takich sytuacjach rodzice chcą pociągnąć do odpowiedzialności wychowawców kolonijnych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Zużyte prezerwatywy w toaletach i choroby weneryczne. Tak dziś wyglądają kolonie

Dla wielu rodziców zachowanie ich dzieci w czasie kolonii jest olbrzymim zaskoczeniem. Jednak relacje wychowawców kolonijnych, wśród których jest też Justyna, mówią same za siebie. Nakrywanie nastolatków w jednoznacznych sytuacjach zdarza się bardzo często. Opiekunowie niejednokrotnie znajdują zużyte prezerwatywy w toaletach. 

Wychowawcy zdają sobie sprawę, że nawet całodobowa kontrola nie pomoże w uniknięciu takich sytuacji. W zeszłym roku jedna z dziewcząt z grupy pani Justyny wróciła do domu z chorobą weneryczną. Kobieta przyznaje, że nadmierne zainteresowanie seksem wśród nastolatków jest powszechnym zjawiskiem:

- W ubiegłym roku przyłapałam jedną młodocianą parę. Inni wychowawcy potwierdzają, że wzajemna masturbacja, seks oralny i inne formy aktywności to ulubiona zabawa nastolatków - opowiedziała Justyna.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Cała prawda o karierze Roksany Węgiel. To, co powiedziała zwali was z nóg. Fani są w szoku!
  2. Przepowiednia Ojca Pio o papieżu Janie Pawle II wstrząsnęła światem. Nie uwierzycie, co powiedział Wojtyle słynny stygmatyk!
  3. Wizje Jackowskiego na 2019 rok porażają. Tragiczne informacje dla milionów Polaków
  4. Bank PKO BP nie stara się tego nagłaśniać. Klientom należą się rekompensaty
  5. Partner Przybylskiej po latach opowiedział o traumie po jej śmierci. Koszmar rodziny i dzieci trwa
  6. Mąż Beaty Szydło jest nauczycielem. Wydało się, co robił w czasie strajku, wielu się to nie spodoba
  7. Siostra Kory po latach przerwała milczenie. Okrucieństwo, które nie mieści się w głowie

źródło: Popularne

 

 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News