Wstyd. Złodzieje napadli wolontariuszy WOŚP

Wstyd. Złodzieje napadli wolontariuszy WOŚP Źródło: yt/wosp

Jurek Owsiak wie, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim wolontariuszom. Okazuje się, że w związku z licznymi atakami na ludzi, którzy bezinteresownie wspierają akcję, sprawę na bieżąco komentują media. Dziś doszło do kilku przejawów bandytyzmu. 

Jurek Owsiak chciałby, aby jego współpracownicy byli zarówno zmotywowani, jak i... bezpieczni. W akcję zaangażowane są dziesiątki tysięcy osób, które są zdeterminowane by wspierać najbardziej potrzebujących. Jednak to oni sami dzisiaj nierzadko potrzebowali wsparcia. Apele organizatorów nie pomogły.

Co Jurek Owsiak mówi o bezpieczeństwie wolontariuszy? Ataki na współpracowników WOŚP

Około godziny 20:00 w Jeleniej Górze piętnastolatka została zaatakowana przez nieznanego mężczyznę. Została jej odebrana puszka, a sprawca uciekł z miejsca. O niebezpiecznych sytuacjach informowano na bieżąco i okazuje się, że wspierający akcję WOŚP są celami ataków złodziei. Nie był to jednak dziś jedyny taki przypadek. Pomimo próśb o uszanowanie działań wolontariuszy, okazuje się, że policja niejednokrotnie musiała dzisiaj reagować w miastach w całej Polsce. Nastolatki, dzieci, osoby starsze - które dzisiaj kwestowały na ulicach wciąż są celem ataków złodziei. Pieniądze, które mają być przeznaczone dla dzieci, nierzadko wpływają do prywatnych kieszeni bandytów. - Policjanci rozmawiają z kwestującymi tak, aby w każdym przypadku, kiedy naruszone zostanie ich bezpieczeństwo, kontaktowali się z nami pod numerem alarmowym 112 lub z najbliższą jednostką policji. Apelujemy o to, aby kwestować w miejscach, gdzie jest duże skupisko ludzi, unikać ustronnych ulic, starać się chodzić w miejscach objętych monitoringiem - mówił w rozmowie z dziennikarzami Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Każdy incydent jest krytykowany przez fundację i Jurka Owsiaka. Apeluje on do wszystkich, którzy widzą niebezpieczeństwo wolontariusza, aby nie lekceważyli go. W Poznaniu wczoraj skradziono puszkę, która stała w jednym ze sklepów spożywczych. Mężczyzna został złapany dzięki monitoringowi. Pomimo licznych apeli i próby zmotywowania Polaków do wspólnego pomagania, okazuje się, że wolontariusze są wciąż zagrożeni. Jak przyznają organizatorzy, nie zniechęca to jednak młodych ludzi do zaangażowania w sprawę. Zgłaszają się regularnie do sztabów.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Otwarto pierwszą puszkę WOŚP. Poza pieniędzmi było tam coś, co wprawiło wszystkich w osłupienie
  2. Pawłowicz zamiast pomóc znów atakuje. Oskarża WOŚP o świństwa
  3. BYDLAK okradł 9-latkę z puszki WOŚP! Pomóżmy go złapać
  4. Pola Raksa i Bogusław Linda byli parą! Poznajcie historię płomiennego romansu
  5. Ile zarabia Katarzyna Dowbor? Zarobki wprawiają w osłupienie
 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News