Owsiakowi puściły nerwy, gdy mówił o księżach palących książki. "Dostałby po ryju!"

Owsiakowi puściły nerwy, gdy mówił o księżach palących książki. "Dostałby po ryju!" Źródło: WTV - Nowa telewizja internetowa

Jurek Owsiak z początku nie uwierzył, że w Polsce mogło dojść do zaplanowanego wydarzenia z paleniem książek. Gdy dowiedział się, że to prawda, pozwolił sobie na płomienny komentarz. Liderowi WOŚP zwyczajnie puściły nerwy.

Jurek Owsiak uniósł się na samą myśl, że w Polsce mogło dojść do palenia książek. Przypomnijmy, w ubiegłą niedzielę w jednej z parafii w Gdańsku ksiądz z ministrantami wziął udział w paleniu książek. Sieć obiegły najbardziej koszmarne porównania - włącznie z paleniem książek przez umacniających się w swojej władzy nazistów niemieckich w latach 30. XX wieku.

Jurek Owsiak uniesiony gniewem. Poszło o palenie książek w Gdańsku

Lider WOŚP dowiedział się o paleniu książek tuż przed odebraniem nagrody specjalnej Radia TOK FM za rok 2018. Przez moment wątek samej nagrody zszedł zupełnie na plan dalszy. Szef WOŚP, grającej dla Polaków przez 27 lat, wygłosił płomienny komentarz w tej sprawie.

- Do samego końca myślałem, że te trzy postacie, po prostu wynajęły te ubrania i zrobiły coś, żeby nas może zdenerwować, żeby może więcej książek sprzedać. Ale jednak to była najbardziej okrutna prawda. Nie pali się książek! - mówił na gali.

- Gdyby ktoś zrobił to na moim podwórku na ulicy Czerniakowskiej, dostałby po prostu po ryju – wołał szef WOŚP.

Te słowa nie przyniosą mu chwały. Później, gdy emocje już opadły, odniósł się szerzej do wydarzenia na swoim Facebooku. W długim wpisie wywołał do tablicy "organizatorów" palenia książek, czyli fundację "SMS z nieba", której ksiądz zdążył już pokajać się za feralne wydarzenie.

- Może nie trzeba się złościć i sięgać wspomnieniami po najbardziej ponure karty w historii świata. Może trzeba tłumaczyć, edukować, opowiedzieć o książkach, które zostały pochłonięte przez ogień. Może należałoby fragmentami je głośno przeczytać? Może należałoby spytać, co „palący” czytali w dzieciństwie? Co ich wzruszało i działało na ich wyobraźnie? A może nie czytali, bo z tym w Polsce też nie jest najlepiej - napisał Jurek Owsiak na Facebooku.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Zdaniem lidera WOŚP sprawy zaszły zdecydowanie za daleko. Stwierdził, że osoby biorące udział w zaskakującym happeningu powinny zostać ponownie edukowane.

- Nie mówię o wybaczeniu, bo to wybaczyć po prostu trudno. Mówię o edukowaniu, bo w płomieniach znalazły się nie tylko książki. Trudno liczyć na ten tytułowy SMS z nieba, bo jeżeli by przyszedł, to podejrzewam, że mógłby zabrzmieć złowrogo, a nawet bardzo - zakończył Owsiak.

  1. Majka Jeżowska ofiarą przemocy domowej! Mąż pobił ją tak mocno, ze trafiła do szpitala
  2. Córka Kukiza jest ciężko chora! „Ból, ból i jeszcze raz ból”
  3. Parę dni temu spytali Jackowskiego, kiedy będzie wojna i co z Polską. Jego odpowiedź poraża
  4. Każda kobieta powinna mieć to w swojej szafie. Stylizacja Rozenek z "Projekt Lady 4" wygląda jak marzenie
  5. Nie lekceważ osłabienia organizmu. Może wskazywać nawet na nowotwór

źródła: TOK FM, Facebook

 

Następny artykuł