Kora Jackowska, która przez lata wyznaczała trendy na polskiej scenie, zmarła w sobotę nad ranem. Artystka w ostatnich latach zmagała się z chorobą nowotworową. Zrezygnowała z koncertowania i zajęła się m.in. rolą jurorki w show telewizji Polsat „Must be the music”. Okazuje się jednak, że wokalistka w młodości przeszła piekło.

Wokalistka zespołu Maanam, który współtworzyła od początku do końca, wywarła ogromny wpływ na polską scenę. Jej teksty, ubiór, postawa i wypowiedzi kształtowały całe pokolenia. Niestety w 2014 roku musiała zrezygnować z występów scenicznych, na rzecz leczenia choroby nowotworowej.

Zmagając się z rakiem była częścią jury w „Must be the music” i stanowiła najbarwniejszą postać w show i całej ramówce telewizji Polsat. Niestety dziś nadeszła smutna wiadomość. Kora Jackowska zmarła w sobotę o godzinie 5:30 w swoim domu na roztoczu.

Gwiazda nie miała łatwego dzieciństwa. Mieszkała w domu dziecka, a jej relacje z dorosłymi nie należały do przyjemnych. 50 lat czekała, by opowiedzieć o swoim dramacie.

Gwiazda Maanam i telewizji Polsat przeżyła piekło

W 2010 roku Jackowska zdecydowała się opowiedzieć o molestowaniu, którego doświadczyła z rąk księdza. Zebrała się w sobie dopiero po 50 latach od tych dramatycznych wydarzeń.

– Ksiądz zaprosił mnie na swoje winogrona. Całkiem możliwe, że nie mnie jedyną. Pamiętam doskonale, jak strasznie się bałam, gdy wyszłam od księdza. Przez lata nie byłam w stanie nikomu o tym powiedzieć, nikomu się poskarżyć, bo byłam wychowana w poczuciu, że kobieta jest grzesznym narzędziem, że to ta Ewa, to jabłko, że wina jest we mnie. Choć to przecież ja byłam ofiarą starego obrzydliwego księdza. Był starym śmierdzącym człowiekiem, który wpychał mi jęzor do ust i gmerał w majtkach – powiedziała „Wprostowi”.

O obrzydliwym procederze prowadzonym na terenie sierocińca udział brały również obecne na miejscu zakonnice. One, jak mówiła artystka, swoim milczeniem legitymizowały chore fascynacje księdza.

– Gdy proboszcz kończył śniadanie, rozpoczynało się spotkanie z dziećmi. Pod sutanną miał spodnie, a w tych spodniach cukierki w głębokich kieszeniach. Nie dawał nam ich sam. Dziewczynki musiały podchodzić po kolei i grzebać w tych kieszeniach, by znaleźć cukierka. A przy okazji grzebały wiadomo gdzie. Jak sobie przypominam te niedzielne poranki, to zalewa mnie krew. Zakonnice o wszystkim wiedziały, wszystko działo się na ich oczach. Były strażniczkami tego cichego szaleństwa, tej sparaliżowanej grozy – dodała Kora.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Znacie go z największych polskich gazet. Dziś ujawnia koszmar, jaki musiał przejść
  2. Afera na planie Klanu! Maciek ma kłopoty
  3. Lech Wałęsa w żałobie. Prezydent przeżywa wielką stratę
  4. Torturował zwierzaka na oczach turystów. Wszyscy mieli niezły ubaw
  5. Agnieszka Kaczorowska weźmie ŚLUB w ten weekend?!
Kora w 2011 roku. Fot. Wikipedia.org
Kora Jackowska na 40-leciu Maanamu.
Wokalistka Maanam w „Must be the music”. Fot. YouTube/
Must Be The Music Polsat

Jaki zawód powinieneś wykonywać zgodnie z twoim znakiem zodiaku? [ZDJĘCIA]

Na pewno nie poznajesz tej znanej prezenterki! Tak zmieniały się gwiazdy TVP

źródło: se.pl

...

Zobacz również