Kierowca Brudzińskiego zatrzymany przez policję! "Nie pomogła odznaka SOP"

Kierowca Brudzińskiego zatrzymany przez policję! "Nie pomogła odznaka SOP" Źródło: Screen/youtube/Onet News

Joachim Brudziński właśnie poinformował Polaków, że jego kierowca został zatrzymany przez policję. Wygląda na to, że odznaka Służby Ochrony Państwa nie jest receptą na wszystko, a jej posiadacze muszą respektować prawo tak, jak my wszyscy. Bardzo często zdarza im się o tym zapominać.

Joachim Brudziński poinformował w mediach społecznościowych, że jego kierowca w drodze do Opola został zatrzymany przez policję. Szef MSWiA zapobiegawczo postanowił samemu napisać o tym fakcie, zanim media kolejny raz rozpiszą się na temat nieudolności Służby Ochrony Państwa, która w ostatnim czasie rzeczywiście nie ma zbyt dobrej passy. 

Niedawno na jaw wyszło, że część funkcjonariuszy ma znikome doświadczenie w ochronie, inni natomiast są "kierowcami-amatorami", jeszcze do niedawna zajmującymi się dostarczaniem przesyłek kurierskich. Ciągłe doniesienia o kolizjach i wypadkach również nie poprawiają wizerunku tych służb, jednak wiadomość, którą wystosował Joachim Brudziński, jest przełomowa. Wygląda na to, że odznaka SOP nie jest lekarstwem na wszystko i nawet jej posiadacze powinni przestrzegać przepisów - zwłaszcza tych obowiązujących na polskich drogach, o których zapominają najczęściej. 

Kierowca Joachima Brudzińskiego zatrzymany przez policję

Polityk wraz ze swoim kierowcą zmierzał do Opola, gdzie pojawić się miał na odprawie służb mundurowych. Zgodnie z wpisem polityka, funkcjonariusz SOP wyjątkowo się śpieszył, by dotrzeć na czas i na terenie powiatu kluczborskiego zdecydowanie przekroczył prędkość. Został zatrzymany przez policję, bo - jak podaje "Radio ZET" - jechał 98 km/h w miejscu, gdzie dozwolone było zaledwie 50 km/h. 

- Nie dostał mandatu tylko pouczenie. Nie miał punktów karnych i nie był wcześniej karany za wykroczenia drogowe - tłumaczył całą sytuację rzecznik KPP w Kluczborku, Dawid Gierczyk. 

O całej sprawie na swoim Twitterze poinformował Joachim Brudziński, który wydawał się nieco rozbawiony całą sytuacją. 

- W drodze do Opola na odprawę służb mundurowych mój kierowca SOP na terenie powiatu kluczborskiego miał "odrobinę" za ciężką nogę. Pech (dla niego) trafił na nieoznakowany patrol drogowy Polskiej Policji. Nie pomogła odznaka SOP ani informacja, że samochód MSWiA - możemy przeczytać. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Joachim Brudziński chwali funkcjonariuszy

Podczas odprawy służb w Opolu Joachim Brudziński jednak zdecydowanie chwalił funkcjonariuszy i ich służbę. Twierdził, że wykonali "dobrą robotę" i zaprzeczał, że całe zdarzenie było ustawką, co zaczęły sugerować media.

- To nie była ustawka, tak trzeba odbywać swoją służbę - mówił Joachim Brudziński. 

Zaprzeczanie plotkom o ustawce przeczytać mogliśmy również w jego późniejszych wpisach na Twitterze. 

- Sądząc po tym, jak mój kierowca nagle "złagodniał" na drodze, to nie sądzę, aby tak było - czytamy. 

Fot. Twitter/Joachim Brudziński

  1. Będziecie płakać! Córka sławnej polskiej piosenkarki została zamordowana. Po tragedii gwiazda zadzwoniła do matki zabójcy!
  2. Wielki polski aktor zmarł tragicznie we własnym mieszkaniu. O tej tragedii mówili wszyscy
  3. Biedroń przypomniał zapomniane słowa Kory. Teraz nabrały całkiem nowego znaczenia
  4. Justyna Żyła w końcu przejrzała na oczy? Będziecie wściekli
  5. Żona Wiśniewskiego przyłapana! Przystojny trener pociesza ją przy drinku

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł