Prawo i Sprawiedliwość jest znane z tego, że bezpardonowo podchodzi do wielu kwestii. Takie metody, choć skuteczne, czasami mogą obrócić się przeciwko osobom będącym w partii.  Obecnie „na lini strzału” jest Ziobro, którego może usunąć Joachim Brudziński i Mateusz Morawiecki, za brak działań wobec opozycji. O tym, że partia nie wybacza, przekonał się m.in. Adam Hoffman i Ludwik Dorn, zwany swego czasu „trzecim bliźniakiem” i będący do pewnego momentu jednym z najbliższych współpracowników braci Kaczyńskich. Obaj zostali usunięci z partii.

Obecnie na takim „gorącym krześle” siedzi Zbigniew Ziobro, czyli osoba, która z partii już raz odeszła i przez bardzo długi czas pracowała na to, by wrócić do łask Jarosława Kaczyńskiego. Jego postać obecnie kojarzy się głównie z funkcją Prokuratora Generalnego, którą pełni od 28 stycznia 2016 r., a także ustawami o sądach i protestami, które przeszły przez Polskę. Kontrowersje budzi w szczególności jego wpływ na podległych mu prokuratorów, a także okoliczności domniemanych prób wpływu na sprawy, które toczyły się przed sądem, w związku ze śmiercią jego ojca.

Czy Joachim Brudziński zaatakuje Zbigniewa Ziobrę

Zbigniew Ziobro w rządzie pełni jedną z ważniejszych ról, ponieważ jego zadaniem jest sprawowanie opieki nad wymiarem sprawiedliwości. Jest to oczko w głowie Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ stanowi trzon polityki krajowej. Jego naprawa była jednym z postulatów wyborczych partii rządzącej, w związku z czym ludzie oczekiwali konkretnych działań w tej dziedzinie działalności państwa. Jak można zauważyć, wypełnia swoją rolę skutecznie. Czy elita obozu władzy jest zadowolona z jego działań? Na podstawie doniesień pochodzących z artykułu Newsweeka można wyciągnąć różne wnioski.

– Daliśmy regularnemu psychopacie dostęp do materiałów ze śledztw, które można wykorzystać przeciw naszym działaczom i radnym w całej Polsce – powiedział jeden z posłów PiS tygodnikowi Newsweek.

Jego wypowiedź ma związek z tym, że dzięki nowym uprawnieniom jakie posiada Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zdobył możliwość szantażowania PiS-u. Taki obrót spraw w żaden sposób nie jest wygodny dla Jarosława Kaczyńskiego, czego efektem może być udzielenie przyzwolenia Mateuszowi Morawieckiemu i Joachimowi Brudzińskiem na wygryzienie go z rządu. Sądząc z miny głównego zainteresowanego, którą uchwycono na zdjęciu z jednego z ostatnich posiedzeń Sejmu, może nie być dobrze. Newsweek spekuluje odnośnie do tego, że może dotyczyć to niewypełniania obowiązku prześladowania opozycji przez prokuratora.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Skandaliczny koniec Ziobry. Najwyższa Izba Kontroli: ŁAMAŁ PRAWO

PRZECZYTAJ TAKŻE: Policja bierze się za posłów opozycji! To nie żart, zaczyna się

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kora bardzo nie chciała umierać w szpitalu, ostatnie chwile spędziła w domu

Zbigniew Ziobro
fot. wikimedia commons
Joachim Brudziński
fot. flickr.com
Joachim Brudziński
fot. youtube.com/Magda W. PL

HORRENDALNE sumy! Tak PiS płaci ludziom obozu władzy [ZDJĘCIA]


Dlaczego Tuskowi ulżyło po śmierci ojca? Rodzinne sekrety polityków [ZDJĘCIA]

...

Zobacz również