Brudziński kłamie na temat Marszu Równości w Lublinie. Żenujące słowa

Brudziński kłamie na temat Marszu Równości w Lublinie. Żenujące słowa

Joachim Brudziński w niewiarygodny sposób skomentował wczorajsze wydarzenia podczas Marszu Równości w Lublinie. Minister spraw wewnętrznych i administracji postanowił przedstawić "swoją" wersję wydarzeń, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Fałszywość jego słów wytyka nawet Polska Policja.

Joachim Brudziński sprawuje funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji od 9 stycznia tego roku. Nominację otrzymał w ramach rekonstrukcji rządu Prawa i Sprawiedliwości. Służby mundurowe, bezpośrednio podlegające Brudzińskiemu, miały wczoraj pełne ręce roboty w Lublinie, gdzie konkretne środowiska zakłócały przebieg Marszu Równości. Minister postanowił wieczorem skomentować całą sytuację w sposób zupełnie oderwany od rzeczywistości.

Joachim Brudziński kłamie na temat Marszu Równości

Marsz Równości w Lublinie już od kilku tygodniu wzbudzał ogromne kontrowersje. Wszystko zostało zapoczątkowane przez odmowę prezydenta miasta co do jego organizacji. Krzysztof Żuk argumentował, że podczas marszu może dojść do zdecydowanych ruchów ze strony kontrmanifestantów, a na to nie może się zgodzić. - Jestem za konstytucyjną wolnością zgromadzeń, ale nie mogę pozwolić, biorąc pod uwagę mowę nienawiści i nawoływanie do aktów agresji, by zagrożone było życie i zdrowie mieszkańców Lublina - tłumaczył. Ostatecznie Sąd Apelacyjny uchylił decyzję prezydenta i Marsz Równości mógł wystartować. Jednak na miejscu nie obyło się bez dantejskich scen. Ze strony kontrmanifestantów w kierunku policji poleciały liczne przedmioty, w tym krzesła i kostki brukowe, a w wyniku starć do szpitala trafiło kilku policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali również kilkanaście osób, a kilka kolejnych jest nadal poszukiwanych. W tym gronie można m.in. znaleźć mężczyznę, który użył gazu pieprzowego na policjancie. Bez wątpienia wczorajsze wydarzenia należały do jednych z cięższych akcji policji w ciągu ostatnich tygodni w naszym kraju. Nic dziwnego, że całą sytuację zdecydował się skomentować Joachim Brudziński. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich odbiorców, jego słowa nie mają wiele wspólnego z realnym przedstawieniem tego, co wydarzyło się w Lublinie.   Minister napisał na Twitterze o "chuliganerii" obydwu stron. Problem w tym, że zarówno świadkowie zdarzeń, jak i zarejestrowane materiały pokazują, że karygodne zachowania były tylko udziałem kontrmanifestantów.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - I to byłoby na tyle, ciężki i stresujący dzień za nami, chuliganeria jednej i drugie strony zawiedziona bo Polska Policja kolejny raz dała radę. Dobra robota Panie i Panowie funkcjonariusze. Dobrej nocy wszystkim. Milknę, bo w poniedziałek Pani Małgosia mnie oskalpuje - oznajmił Joachim Brudziński.  

Polska Policja odpowiada Brudzińskiemu

Na słowa ministra spraw wewnętrznych i administracji zareagowała nie tylko opinia publiczna, ale także Polska Policja, która wystosowała odpowiedni komunikat w swoich mediach społecznościowych. - Policjantki i policjanci to nie są dziewczyny i chłopcy do bicia! Dla tych nielicznych, co mają wątpliwości "kto kogo prowokował w Lublinie" jeszcze lewitujące krzesło. Podobnie jak samorzucające się kamienie, samopryskający gaz itp. Na to zgody kierownictwa Policji nie ma! - możemy przeczytać na Twitterze. Cały czas materiały w sprawie zamieszcza również policja z Lublina. Jasno można z nich wywnioskować, która strona była "nadaktywna" podczas wczorajszego marszu. joachim brudziński twitter.com joachim brudziński - policja odpowiada twitter.com ZOBACZ TAKŻE
  1. W Warszawie zawisły billboardy, które pogrążą Jakiego. Wyrzucił fortunę w błoto 
  2. Marzenia Kaczyńskiego legły w gruzach. Są najnowsze badania sondażowni 
  3. Kora dzieci: Kim są dorośli synowie legendy rocka?
  4. Sędziowie: Andrzej Duda stanie przed Trybunałem Stanu 
  5. Groźna choroba zabija nasze psy. Objawy są niezauważalne, a liczy się czas
Następny artykuł