Brudziński chciał dopiec opozycji, a obraził Kaczyńskiego. Kompromitacja

Brudziński chciał dopiec opozycji, a obraził Kaczyńskiego. Kompromitacja Źródło: Flickr/Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Joachim Brudziński popełnił na Twitterze zaskakującą wpadkę. Kiedy minister chciał odgryźć się politykowi Platformy Obywatelskiej za prześmiewczy komentarz, wytknięto mu, że tym samym obraził także Jarosława Kaczyńskiego. Na portalu rozpoczęła się prawdziwa polityczna burza.

Joachim Brudziński aktywnie udziela się na swoim koncie na Twitterze, publikując wpisy związane przede wszystkim z jego resortową pracą. Czasami zdarza mu się także odpowiadać na upomnienia internautów. Tym razem minister zareagował na prześmiewczy komentarz działacza Platformy Obywatelskiej, Bartłomieja Sienkiewicza. Polityk opublikował bowiem na platformie zdjęcie swego psa, sugerując przy tym, że być może to on pomógłby policji w nieskutecznych dotąd poszukiwaniach Marka Falenty, powiązanego z głośną aferą taśmową.

- Dzień dobry! Ta śliczna suczka rasy wyżeł węgierski ma najwyższe noty za węch. Jest gotowa pomóc Joachimowi Brudzińskiemu i Polskiej Policji w poszukiwaniu Falenty. Też uważa, że to skandal, że Wam uciekł - napisał Sienkiewicz, któremu szybko odpisał sam minister.

- Śliczna, przyznaję. Też uważam za skandal, że sprytny przestępca, który nagrywał w knajpach najważniejsze osoby w państwie jak ostatnie melepety, tak skutecznie się ukrywa. Ale proszę być cierpliwym. Polska Policja da radę i prędzej czy później go złapie. A Panu zejdzie ciśnienie - odpowiedział Brudziński, uderzając ironicznie w działaczy rządu PO-PSL.

Joachim Brudziński zaliczył nieoczekiwaną wpadkę

Niespodziewanie do dyskusji włączył się jednak dziennikarz Wojciech Szacki. Jego wpis, którego głównymi bohaterami okazali się Joachim Brudziński oraz Jarosław Kaczyński, rozbawił wielu internautów oraz zapewne napsuł sporo krwi ministrowi.

- "Ostatnie melepety"? Pana partyjny przełożony dał się nagrać we własnym gabinecie... - napisał Szacki, którego uwaga zebrała już ponad 200 polubień.

Pod wątkiem z toczącą się niezmiennie dyskusją zaroiło się szybko od licznych komentarzy internautów o skrajnych poglądach. Znaczna większość zarzucała Joachimowi Brudzińskiemu kompromitującą wpadkę, niewybrednie ją wyśmiewając. Sam minister nie zdecydował się już skomentować sprawy i całkowicie urwał swój udział w zaskakującym wątku.

Źródło: naTemat

Następny artykuł