Warszawska prokuratura skierowała do sądu wniosek o więzienie dla Przemysława Wiplera. Chodzi o niezamieszczenie przez niego przeprosin za incydent przed nocnym klubem.

Kilka miesięcy temu polityk formacji Korwin-Mikkego został skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za naruszenie nietykalności funkcjonariuszy policji.

Dodatkowo Wipler miał opublikować w jednej z branżowych gazet – „Policja 997”, przeprosiny oraz zapłacić grzywnę w wysokości 10 tysięcy złotych.

 – Przemysław Wipler w całości uiścił orzeczoną grzywnę oraz koszty sądowe 25 sierpnia, natomiast termin przeproszenia pokrzywdzonych minął 18 listopada – powiedziała w rozmowie z mediami rzecznik warszawskiego sądu.

Z kolei rzecznik warszawskiej prokuratury poinformował, że w związku z brakiem publikacji przeprosin, w sądzie został złożony wniosek o „zarządzenie wykonania kary, czyli pozbawienia wolności na okres 6 miesięcy”.

Sam Wipler tłumaczy się w rozmowie z mediami, że publikację przeprosin powierzył swojemu adwokatowi i nie był świadomy tego, że nie zostały one opublikowane. Wersję polityka potwierdza adwokat, który przyznał, że doszło z jego strony do pewnych „opóźnień”.

Jak zapewnił, zrobi wszystko, by przeprosiny zostały opublikowane jeszcze „w tym roku, a w najgorszym wypadku na początku nowego”.

Wipler został skazany w połowie bieżącego roku za bójkę pod jednym z nocnych klubów w Warszawie. Polityk był wtedy pod wpływem alkoholu i wdał się w bijatykę z policjantami. Sam przekonywał, że to on został zaatakowany bez powodu, gdy próbował pomóc innej osobie w stosunku do której policjanci prowadzili wtedy czynności. Na początku zdecydowana większość opinii publicznej była przeciwko niemu, ale po publikacji nagrań z monitoringu, wiele osób zmieniło zdanie. Sytuacja wyglądała inaczej niż początkowo przedstawiała ją policja.

bh

...

Zobacz również