Wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Białej Podlaskiej – Marian Tomkowicz – twierdzi, że ma zadanie specjalne dla jednostki stworzonej przez Antoniego Macierewicza. Szef MON z pewnością jednak nie spodziewał się tego typu wyzwania./strong>

Według Tomkowicza we wschodniej Polsce trwa właśnie kolejna fala rozprzestrzeniania się wirusa afrykańskiego pomoru świń. Twierdzi on, że za plagą stoją szturmujące tamtejsze tereny dziki.

W związku z tym apeluje, więc do polskich władz o rozprawienie się z tą bezwstydną inwazją. Jego zdaniem byłby to doskonały chrzest bojowy dla utworzonych przez szefa MON oddziałów Wojsk Obrony Terytorialnej.

Wystosowałem pismo do pani premier o powołanie specjalnego zespołu ds. walki z dzikami. Proponuję, by wykorzystać Wojska Obrony Terytorialnej i w kilku województwach zredukować do zera populację dzików – informuje wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Białej Podlaskiej.

Żali się również, że działania miejscowych myśliwych są kompletnie niewystarczające. Jego zdaniem tak dramatyczna sytuacja wymaga radykalniejszych środków. W związku z tym domaga się on całkowitej eksterminacji dzików, które przenoszonymi przez siebie chorobami zagrażają miejscowym hodowlom świń.

Uważam, że populację dzika należy w tym obszarze zlikwidować. Bezwzględnie potrzebny jest odstrzał dzików. To nie są „święte krowy” Rozmawiamy z myśliwymi, którzy nie będą strzelać na taką skalę, jak jest nam potrzebna. Trzeba „wyzerować” nasz teren – dodaje Marian Tomkowicz.

Złośliwi internauci drwią, że plany wiceprzewodniczącego to „jakaś dzika akcja”. Miejscowi myśliwi już zadeklarowali, że nie zamierzają być „egzekutorami” dzików.

Będziemy egzekutorami na zawołanie rolników, a potem na nas spadnie cała krytyka za zabijanie niewinnych zwierzątek – tłumaczy prezes koła łowieckiego spod Łomży.

źródło: natemat.pl

ZOBACZ TAKŻE

https://www.youtube.com/watch?v=vNnoORL0N-0

...

Zobacz również

Zobacz również