Od czasu kłótni Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem Ukrainy, stosunki Polski z tym państwem znacznie się pogorszyły. Konflikt dotyczy głównie polityki historycznej Kijowa, którą rząd w Warszawie uważa za uderzającą w nasz kraj. 

Po tym, jak podczas rozmowy z Petro Poroszenką w Warszawie, Jarosław Kaczyński oskarżył Ukrainę o „chamski brak wdzięczności” za działania Lecha Kaczyńskiego na rzecz demokracji w tym kraju, nastąpił koniec życzliwości w kontaktach polsko-ukraińskich. Kaczyńskiemu chodziło o gloryfikację UPA, która jest rzeczą powszechną, za naszą południowo-wschodnią granicą. Wyrazem tego jest ostatnia decyzja tamtejszych władz dotycząca zakazu pracy z Polakami.

Chodzi o prace ekshumacyjne na Wołyniu zorganizowane przez Chorągiew Łódzką ZHP, a prowadzone przez ukraińską firmę Wołyńskie Starożytności przy współpracy ekspertów z polskiego IPN-u. Pracownicy Instytutu prowadzili ekshumacje pomiędzy 12 a 19 sierpnia, jednak już tego nie robią.

Zakaz wydał gubernator obwodu Łuckiego i sekretarz Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. Wojen i Represji Politycznych. Informacje o decyzji przekazał Leon Popka, naczelnik Wydziału Kresowego w Biurze poszukiwań i Identyfikacji IPN.

źródło; pch24.pl

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła


Kto ma lepszą armię: Polska czy Ukraina? PORAŻAJĄCA różnica!

...

Zobacz również