Jerzy Owsiak skomentował aferę dotyczącą „Światełka do nieba”. Najpierw miał się odbyć wielki, tradycyjny pokaz, teraz go jednak nie będzie. Skąd ta zmiana zdania, czy WOŚP będzie dalej tym samym bez fajerwerków?

Jerzy Owsiak postanowił skomentować sprawę związaną ze „Światełkiem do nieba”. Większość sądziła, że odbędzie się wszystko tak, jak to zazwyczaj było. Sam Owsiak bardzo bronił  akcji i mówił, iż jest to tradycja, która trwa tylko 4 minuty. Teraz postanowił, że pokaz fajerwerków się nie odbędzie.

Wszystko przez decyzje ratusza w Warszawie. Prezydent Trzaskowski zdecydował, że w Sylwestra nie będzie pokazu fajerwerków organizowanego przez miasto, a jedynie iluminacje laserowe. Ma to być przyjazne dla środowiska, a decyzja jest podyktowana troską o zwierzęta domowe oraz te, które znajdują się w ZOO.

Trzeba zaznaczyć, że co roku był to wielki problem, ponieważ wiele osób już dwa tygodnie przed Sylwestrem odpala fajerwerki. Wszelkie zwierzęta bardzo się boją wystrzałów i huków związanych z pokazem. Ratusz zdecydował, że pójdzie na rękę wszystkim właścicielom pupili i nie będzie w tym roku z ich strony fajerwerków.

DALSZA CZEŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Przyjaciółki": Gwiazdy serialu przeżyły wielkie dramaty. Ich najboleśniejsze chwile

Jerzy Owsiak rezygnuje z fajerwerków na WOŚP

Jeszcze wczoraj Jurek Owsiak bronił pokazu, jednakże po dyskusji z internautami doszedł do wniosku, że trzeba pójść w ślady warszawskiego ratusza. „Światełka do nieba” w tym roku nie będzie, a swoją decyzję uzasadnił tak:

– Nie strzelamy! Dzięki za wczorajszą kulturalną dyskusję. Mam nadzieję, że nasze odstąpienie od pokazu fajerwerków przyczyni się do globalnego zakazu urządzenia strzelania na dziko, co istotnie jest wielką zmorą sylwestrowego dnia, nie tylko w dużych miastach, ale całej Polsce – napisał na swoim Facebooku Jerzy Owsiak.

Fani WOŚP oraz osoby, które walczyły o to od lat, są bardzo zadowolone z takiego obrotu sprawy. Zwierzęta bardzo często cierpiały z tego powodu. Niektórzy próbują dawać psom przepisane leki na uspokojenie a czasem wywożą je poza miasto, by nie stresowały się. Niestety, dochodzi do przypadków, kiedy zwierzęta w wyniku szoku i stresu umierają. Takie sytuacje nie mogą mieć miejsca ze względu na kilkunastominutową kanonadę tylko dla przyjemności.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Godlewskie znowu to zrobiły. „To jakiś koszmar!”
  2. Z Ewą Bem jest naprawdę źle. Jej agent jest bezradny
  3. Marzenie Kaczyńskiego totalnie zniszczone. Wystarczyła jedna mała rzecz
  4. Znaki zodiaku podpowiadają: oto sześć najbardziej TOKSYCZNYCH par
  5. Nie mam ochoty na swojego faceta. 10 porad co robić

Polsat pokaże finał Miss Polski 2018. Już robi się gorąco! Oto kandydatki

Zobacz również

Student dziennikarstwa, pasjonat historii, wielki miłośnik pizzy hawajskiej.