Owsiak szczerze o reakcji na śmierć Adamowicza. Prezes WOŚP opowiada

Owsiak szczerze o reakcji na śmierć Adamowicza. Prezes WOŚP opowiada

Jerzy Owsiak opowiedział w szczerej rozmowie z "Gazetą Wyborczą" o swojej reakcji na śmierć Pawła Adamowicza. To tłumaczy jego niespodziewaną rezygnację ze stanowiska szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dzięki wsparciu rodaków, lider fundacji zyskał siłę, by wrócić i pracować jeszcze mocniej.

To były najtrudniejsze chwile jakie przeżył Jerzy Owsiak. Z podobnym wydarzeniem "człowiek orkiestra" i organizator WOŚP, nie zmierzył się nigdy. O swoich odczuciach opowiedział w ostatnim wywiadzie z "Gazetą Wyborczą".

"Najgorsze chwile w życiu". Jerzy Owsiak szczerze o tragedii z Gdańska i powrocie do WOŚP

Zamach Stefana W. na Pawła Adamowicza wstrząsnął Polską. Przez cały tydzień, aż do pogrzebu prezydenta Gdańska przeżywaliśmy smutne i trudne chwile. Rezygnacja Owsiaka z zarządzania WOŚP była trudna dla sympatyków działań fundacji. Idea Orkiestry bez Owsiaka? Entuzjaści wydarzenia nie wyobrażali sobie takiego scenariusza. Dziś Jerzy Owsiak raz jeszcze odniósł się do tamtych chwil. Po 14 stycznia czuł się fatalnie. Utrzymała go solidarność ludzka i głosy, by tragedia z Gdańska nie przekreśliła fenomenu jego inicjatywy.

Nie od razu wyczuł, że wydarzyła się tragedia

- Nie chwyciłem powagi sytuacji. Pierwsza myśl: ktoś wpadł na scenę i zrobił burdę, będzie o tym głośno, przed nami dużo roboty – relacjonował swoje pierwsze odczucia Owsiak po tym, jak dowiedział się o ataku nożownika. Dopiero w kolejnych godzinach, po nowych informacjach o ciężkich stanie Pawła Adamowicza, Jurek Owsiak zdał sobie sprawę, że WOŚP ma duży problem. - Nasi lekarze dzwonili do kolegów z Gdańska, by dowiedzieć się więcej. Ale to Danek (prof. Bohdan Maruszewski, członek zarządu Orkiestry) uzmysłowił, jak poważna jest sytuacja – powiedział "Gazecie Wyborczej" Owsiak. Po blisko dwóch tygodniach od tragedii przyznał, że tamte dni były najtrudniejsze w całym jego życiu. Owsiak przetrwał dzięki tysiącom głosów Polek i Polaków, którzy wybłagali jego pozostanie w roli szefa WOŚP. - Nie było w tym żadnej kalkulacji! To jest nasza fundacja, a ja poczułem, że chcę z nią być – podkreślił Jurek Owsiak, tłumacząc dlaczego powrócił do szefowania Orkiestrą. Zaznaczył, że mimo tragedii z Gdańska nie myśli o nowych standardach bezpieczeństwa. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM - Nie wprowadzimy nowych zasad, dodatkowych ochroniarzy ani jednostek specjalnych. Życie pokazuje, że choćbyśmy nie wiem jak chronili, to jeżeli jest samotny wilk, który chce dokonać zamachu, to zrobi to. Uważam, że prośby o bezpieczeństwo bardziej musimy kierować do ludzi – komentował. Zaznaczył, że po głosie wsparcia będzie pracował jeszcze mocniej niż wcześniej.



  1. Gwiazda "Klanu" spektakularnie SCHUDŁA! Opadną wam szczęki, jak poznacie jej SEKRET!
  2. Tak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  3. Jest apel do Owsiaka. Niech Puszka Adamowicza będzie COROCZNĄ akcją WOŚP
  4. Owsiak „pozdrowił” Pawłowicz na konferencji. Te dwa słowa zapamięta na długo
Następny artykuł